reklama

Czerwiec 2011

Kate, pewnie, ja pamiętam, kiedyś częściej pisałaś z nami:-) I nie wiem czy nie przeinaczam, ale chyba kiedyś miałaś avatar z kotkiem?? Czy coś pokręciłam?
My danonków jeszcze nie dajemy, bo jakoś żadnych przetworów mlecznych nie wpraowadzamy, nawet nie myślałam o tym. Jestem ciekawa innych opinii na ten temat!:tak:

Hmmm z kotkiem może i miałam sama już nie pamiętam ;) A i oiwszem pisałam jeszcze będąc w ciąży, bo czasu było więcej bo szczerze mówiąc pierwsze 2 m-ce to miałam wyrwane z życiorysu:) Prosto ze szpitala wprowadziłam się do nowego mieszkania i ogarnąć się do tej pory nie mogę, no i mała dawał w kość :)
 
reklama
Moj tez juz jadl danonka. Raz samego ale zwykle jako skladnik deserka (z musem jablkowym, bananem, zmiksowany z wafelkiem ryzowym), kupilam te jasne - mniej slodkie (nie wiem czy w PL sa), teraz sprobuje jogurt naturalny.
To nasz plan dzienny:
7.00 - cycus
10.30 - deserek owocowy
12.00 - cycus
13.30 - obiadek
17.00 - cycus + wafelek/chlebek lub deserek
19.30 - kaszka mleczna
20.00 - cycek jesli chce
23.00 - cycus
4.00 - cycus
Dzisiaj od rana mam zastoj mleka, piersi bola jak cholera i jest juz zaczerwienienie, myslalam ze po 7 miesiacach takie rzeczy sie nie zdazaja :eek:
 
Trasiu, no mi nie o same danonki chodziło tylko przetwory mleczne jako takie w ogóle. Bo o danonkach moja ciocia pediatra mówi, że to syf i zabrania dawać dzieciom tak jak i parówek... A jak jogurt, to tylko z eko sklepu naturalny i owocki dodam:) tylko zupełnie nie wiem kiedy to się daje... Muszę poczytać:tak:
 
trasia - walisz po oczach teraz ogonkami i kropeczkami eheh :D

doris, aestima - tez nie byłam przekonana do danonków - ale dostlaismy w prezencie od niani.. dalam posmakowalo mu...pytalam dzis lekarki mowi ze nie ma badan ze szkodza.. ale wiecie jak to jest... ja nie mysle juz nawet co powinnam dawac a co nie...byleby cokolwiek zjadł... ostatnio dostał kanapke z kotletem i zjadł... jutro sprubuje zrobic kanapki z serem białym... kupiłam twARÓG piatnica jak kazala lekarka
 
Dzięki dziewczyny za mleczne raporty;-)

Trasiu nasze dziewczyny faktycznie dostarczały nam podobnych emocji podczas karmienia;-) Jednak jakiś czas temu u nas się sytuacja ustabilizowała. Natka przybiera ładnie, oczywiście w swoim tempie ale idzie równo więc przestałam się martwic.
Potem miałam problem żeby chciała cokolwiek innego poza piersią. Walczyłam z nią ponad trzy tygodnie żeby zaczęła jeść. Już zaczęłam wątpić i mówiłam, że trudno będzie dzieckiem karmionym jedynie piersią do 5-go roku życia;-)
Z uwagi na duże ryzyko alergii wszystko wprowadzam bardzo powoli. Póki co jemy ziemiaka, dynię, marchewkę, żółtko, jabłuszko, gruszkę, kaszę jaglaną, a jako źródło glutenu podję łyżkę kaszki pszennej bądź orkiszowej. Ubogo jeszcze ale nie spieszymy się.

Co do produktów mlecznych jak i wszelkich zawierających białko krowie wstrzymujemy się do ukończenia roku. Nie tylko z uwagi na ryzyko alergi ale tak nam tłuczono w sr. No i ciągle gdzieś o tym czytam, a ostatnio w którejś z dzieciowych gazet podawali listę produktów z którymi należy się wstrzymać i tam też to było.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry