reklama

Czerwiec 2011

jestem wykonczona i beni tez...przez caly dzien zjadl danonka 3 łyzki marchewki i troche wody... pierd ... olca zarz dostane... leków nie da sie mu dać...musiałam wstrzyknąc.... kaszki nie zje bo ma zapalenie gardła łyżką nie bo zęby....
 
reklama
To mnie jeszcze ktoś pamięta???? MIŁO !!! Jestem od pierwszych dni kiedy się dowiedziałam o ciąży do teraz CODZIENNIE, tylko jestem jedną z tych "ukrytych - przyczajonych" :) ale czytam Was codziennie :)
 
Kate, pewnie, ja pamiętam, kiedyś częściej pisałaś z nami:-) I nie wiem czy nie przeinaczam, ale chyba kiedyś miałaś avatar z kotkiem?? Czy coś pokręciłam?
My danonków jeszcze nie dajemy, bo jakoś żadnych przetworów mlecznych nie wpraowadzamy, nawet nie myślałam o tym. Jestem ciekawa innych opinii na ten temat!:tak:
 
reklama
Witajcie!
Mąż zamienił się ze mną laptopem żebym mogła wam ładnie pisać:) Styrana jestem straszliwie, Marysia cały dzień na rękach. Uczniowie też dali mi w kość...

Asinka ja daję calgel. Działa ale na chwilę. 10 minut względnego spokoju...

Kate no wiesz?? Taka przyczaja od półtora roku?? W dupę dostaniesz jak od teraz się z nami przynajmniej nie przywitasz CODZIENNIE!
A co to ta Camilia?

Aestima ja żadnych danonków nie zamierzam dawać. Po pierwsze - skaza. Wszelkie jogurty ominą nas na długo, ale nawet gdyby nie skaza to nie słyszałąm zbyt dobych opinii na temat danonków. Sam cukier i chemia.

Ironia strasznie mi was żal. I Benio biedny i ty z pewnością to przeżywasz... oby jak najszybciej się poprawiło!

mgordon oj grzeczne masz to dziecię! Ja też nie narzekam, ale twój Oliś chyba pobija czerwcowe rekordy nocnego spania:)

Doris hehe, same klawisze się póki co nie naprawiły ale Marcinowi to nie przeszkadza z tego co widzę.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry