aaga1407
Mama Julki (ur. 29.01.07)
dziewczyny co do żeli na zeby to polecam dentinox. sprawdzilam go na Julce jeszze, mielismy wtedy rozne zele i nic praktycznie nie dzialalo, a dentinox był super. Teraz przy maluchach na razie go nie uzywam, tylko ew. smarujemy bobodentem bo poki co zabkowanie nam nie bardzo dokucza.
przy Julce stosowalam tez orajel, ale zrezygnowalismy z niego bo byl jakis taki "mocny" i jak sobie kiedys na jezyk dalam troche tego zelu to mi zesztywnial. Jednak gdy jakies dziecko szczegolnie cierpi z powodu zabkowania to chyba ten orajel byłby ok.
Tyle tylko chcialam sie powymądrzac i zamierzam zając sie szukaniem przepisu na jąś fajną lekko mase do biszkopta najlepiej taka z galaretką typu kryształek
przy Julce stosowalam tez orajel, ale zrezygnowalismy z niego bo byl jakis taki "mocny" i jak sobie kiedys na jezyk dalam troche tego zelu to mi zesztywnial. Jednak gdy jakies dziecko szczegolnie cierpi z powodu zabkowania to chyba ten orajel byłby ok.
Tyle tylko chcialam sie powymądrzac i zamierzam zając sie szukaniem przepisu na jąś fajną lekko mase do biszkopta najlepiej taka z galaretką typu kryształek



remontu ciag dalszy, planowo jutro koniec . . . oby . . .
i to taką z MOM. Ja jak już kupję dla mnie i m. , to patrzę żeby nie było mom i żeby zawierały min. 70 % mięsa.

