reklama

Czerwiec 2011

dziewczyny co do żeli na zeby to polecam dentinox. sprawdzilam go na Julce jeszze, mielismy wtedy rozne zele i nic praktycznie nie dzialalo, a dentinox był super. Teraz przy maluchach na razie go nie uzywam, tylko ew. smarujemy bobodentem bo poki co zabkowanie nam nie bardzo dokucza.
przy Julce stosowalam tez orajel, ale zrezygnowalismy z niego bo byl jakis taki "mocny" i jak sobie kiedys na jezyk dalam troche tego zelu to mi zesztywnial. Jednak gdy jakies dziecko szczegolnie cierpi z powodu zabkowania to chyba ten orajel byłby ok.
Tyle tylko chcialam sie powymądrzac i zamierzam zając sie szukaniem przepisu na jąś fajną lekko mase do biszkopta najlepiej taka z galaretką typu kryształek
 
reklama
Moja Bianka też już pare razy zjadła danonka i póki co nic jej nie jest :-)

Jasne, że nic jej nie jest ;-) Ale ja zamierzam, jak Aestima, dawać jogurt naturalny i owoce dodam sama. Chcę jak najbardziej ograniczyć podawanie cukrów, soli i wszelkich sztuczności, póki można ;-) Tak samo nie kupuję smakowych kaszek, tylko naturalne, a owoce do nich dodaję sama. Jasne, dla ułatwienia kupuję kaszki błyskawiczne, ale za to nie te smakowe.
 
A taki mam widok z okna: [jedno z pokoju, drugie z kuchni] - sypie, jak nie wiem co.
Zima.jpgZima2.jpg
 
Hej:-)Z doskoku pisze,juz w lozku zaleglam;-)Zyje ale jakis katar mnie probuje atakowac.Maja niezaszczepiona bo tez katarek ma...przelozylam na 9.02.Goscie jada w sb,wiec wreszcie wroce tutaj,bo mi Was baardzo brakuje...
Zolzik u mnie tez sypie ostro
Setana ja tez @ mam, no ale ja juz ze 3tyg nie karmie...
 
Setanka, no właśnie. Też wszędzie czytam, że do roku a czasami, że dobrze byłoby do 3 lat! Ponoć mleko krowie zupełnie nie nadaje się dla ludzi tak naprawdę, zastanawiam się czy kozich jogurtów nie będę na początku podawać. Na pewno są w p i p.
Z repertuarem u nas podobnie- z tym, że czasem dostaje mięsko i jeszcze brokuły, cukinię, pietruszkę, trochę buraczka do zupki, ryż ( ale częściej kaszę jaglną) i chrupki oprócz tych rzeczy co wymieniłaś. No i na koniec 8 m-ca dostał słoiczek z bananem, bo akurat jabłuszka w eko sklepie się skończyły. Jeszcze jak był przeziębiony to dostawał soki z hippa z malinami i też mu nic nie było. Ale generalnie uważamy i nie szalejemy z nowościami.
 
traschka
Mi znajoma ostatnio powiedziała, ze tresuje dzieci, kiedys zajmowałam sie szkoleniem i oswajaniem agresywnych psów w schronisku i u prywatnych włascicieli :-)
Co do Danonków to zgadzam sie, ze to nie jest zdrowe jedzonko, u nas przy Ameli traktowany jako nagroda (taki słodycz z lodówki) to samo z Bakusiami. Amela najczesciej je naturalne z zotta, czasem z płatkiami owsianymi.
Olek jeszcze Danonka nie dostał.

Dla tych , króre chca spróbowac to tak jak ze wszystkim od 1 łyzeczki itd.

Anapi
Nie ma u nas mniej słodkich :-(

Aestima
Ja sie przyznam, ze Amela z szynki parówki czasem je. Co do przetworów mlecznycz to w jednych podaja , ze po 10 m a w innych, ze po roku. Amela dostała po 6 m. Olek tez niedługo posmakuje.

A my od 6.30 na nogach przynajmniej ja i Amela, M. w pracy a Olek obudził sie o 9 wypił mleko i jeszcze dosypia:-D remontu ciag dalszy, planowo jutro koniec . . . oby . . .

Witam sie z bólem głowy po 2 kawach juz . . .

Ironia
Oby bak dalej Benio podjadał.
 
mgordon, czasem ok- ale są rodzice co dają codziennie parówę w łapę i to niemowlakowi:szok: i to taką z MOM. Ja jak już kupję dla mnie i m. , to patrzę żeby nie było mom i żeby zawierały min. 70 % mięsa.
Spotkamy się w weekend na spacer? Bo M. musi projekt robić i będziemy z Miesiem się nudzić...
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry