asinka85
Mama Tymona i Niny :-*
Hej :-)
Witam się południowo. Zaraz zabieramy się za obiadek z Tymkiem. Muszę się pożalić, że Tymek coraz gorzej sypia w nocy :-
-( Ja już nie wiem co mam robić... Pobudki co 1,5-2 h i czasami, to nawet Go nie słyszę w nocy, bo jestem taka padnięta :-( Myślałam, że głodny, bo dotąd na noc dawałam Mu 60 ml kaszki + cyca. Zaczęłam Mu podawać 90 ml + cyc i dalej to samo. Wczoraj nawet dałam 120 ml + cyc i nie pomogło... W nocy je jakby nie jadł przez cały dzień, a je co 2-3 h przez dzień o stałych porach. Chodzę przez cały dzień jak zombie i nic mi się nie chcę. Powiem Wam, że już nie wiem jak Nam pomóc. Może Wy coś poradzicie..??
Trasia, może masz jakiś brud pod tymi klawiszami?? To się często zdarza...
Ironia Tymek odkąd zaczęłam gotować Mu obiadki, robi praktycznie cały czas zielone lub czarne kupy, ale ja daję groszek, brokuły i szpinak do obiadków.
Angel gratulację kolejnego ząbka.
W ogóle muszę się jeszcze pochwalić, że Tymek zaczyna już wstawać :-) Wspina się po wszystkim, najczęściej po mnie
ale oczywiście zaraz się wywraca... Wariat mój Mały 
Witam się południowo. Zaraz zabieramy się za obiadek z Tymkiem. Muszę się pożalić, że Tymek coraz gorzej sypia w nocy :-
Trasia, może masz jakiś brud pod tymi klawiszami?? To się często zdarza...
Ironia Tymek odkąd zaczęłam gotować Mu obiadki, robi praktycznie cały czas zielone lub czarne kupy, ale ja daję groszek, brokuły i szpinak do obiadków.
Angel gratulację kolejnego ząbka.
W ogóle muszę się jeszcze pochwalić, że Tymek zaczyna już wstawać :-) Wspina się po wszystkim, najczęściej po mnie

ale oczywiście zaraz się wywraca... Wariat mój Mały 
Już nawet próbowałam mu dziąsełka maścią posmarować, bo pomyślałam, że może w końcu mu ząbki idą (jeszcze żadnego nie ma)i dlatego się budzi, ale to też nic nie zmienia... No i w końcu zasypia i rano budzi się koło 7... już ostatniej nocy to go w końcu po godzinnej próbie uśpienia zostawiłam w końcu w łóżeczku - to z pół godziny stał przy barierce i gadał, potem 15 min. krzyku i w końcu zasnął... ale dla mnie to i tak 2h wyrwane z nocy. Zaznaczam, że też zmniejszyliśmy do minimum drzemki w dzień - śpi teraz 2x po 30-45minut - ale to mu jest niezbędne, bo zasypia na siedząco....
coraz gorzej sie czuje z tym psychicznie i w ogole jestem strasznie zmeczona wszytskim do tego okres tuz tuz wiec dodatkowo jestem naladowana.....