traschka
Mama Marysi
Aestima ale Marysia bardzo lubiła gości. I jak ktoś nas odwiedza i jak my gdzieś jedziemy. CHyba to dla niej było za dużo. Wreszcie się pośięciła dla mamy
A od jutra koniec rozpusty. Ale będzie kwęk na dywanie...
Zołza mnie też bardzo zaskoczyło zachowanie Marysi. Heh, podobne te nasze dzieci
Madzioolka nie wygłupiaj się, nic mi nie wydawaj
) Królik jest naprawdę boski!!!
Zołza mnie też bardzo zaskoczyło zachowanie Marysi. Heh, podobne te nasze dzieci
Madzioolka nie wygłupiaj się, nic mi nie wydawaj
Ale tylko na początku, potem się oswoił. Także dziecko może kochać ludzi i towarzystwo, ale mimo to taka grupa może je przerosnąć...
] ale kiedy zebrało się więcej maluchów, po prostu nie potrafił się odnaleźć w towarzystwie. Kiedy poszedł w kącik, jakoś tak dziwnie mi się zrobiło, smutno trochę. Ale na krótko. Widać tak ma - przecież nie musi być duszą towarzystwa, prawda? 
:-)
Dzwoni koleżanka, że zgubiła nuty i kazała drugiej po nie wracać na uczelnię, a sama pojechała szukać jakiś innych. Trzecia koleżanka zapomniała, że dizsij gramy! I skończyło się na tym, że jadna szukała nut, druga zgubiła się na autostradzie a trzecia w ogóle nie dojechała i grałam solo