reklama

Czerwiec 2011

reklama
no właśnie, czy któreś dziecko z naszych się bawi w ogóle zabawkami???
Bo z moją chrześnicą jak była mała było tak ,ze trzeba było ją na kocu posadzić, dobrze obłożyć zabawkami ( żeby z każdej strony coś leżało) i ona siedziała i te zabawki przekładała, manipulowała nimi. Jak ją ciocia dobrze obłożyła tym wszystkim, to godzinka co najmniej z głowy. Z Miesiem to niedopomyślenia:no: Co najwyżej na kilkanaście mniut zajmie się w kuchni czy łazience, ale wtedy trzeba go pilnować...
 
Aestima Maja się bawi ale też króciutko, zabawa polega na jedzeniu zabawki zazwyczaj i jak już wyliże ją z każdej strony to koniec zabawy :) lubi za to ganiać za butelką po wodzie mineralnej, a już dać Jej dwie - jedną pustą drugą pełną to już wogóle szał :-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry