Ja wczoraj ugotowałam rosołek a dzisiaj dokończyłam i jest pomidorówka. Wzięłam się na sposób i zmiksowałam na papkę wszystkie warzywa w zupie. Zupa jest bardziej gęsta a Igor przy okazji nie widzi warzyw i nie jest świadom tego, co je :-)
Zolza - ja tez mam ksiazki do czytania, ale jakos nie moge sie zebrac. Moze to dlatego, ze trudno mi sie wyspac. Czasami jak sie obudze w nocy to wstaje do totalety, zagladam do Igora, napiję się trochę wody i się kładę. Rano muszę wstać bo Igora trzeba wyszykować do szkoły. Zanim wrócę to trochę czasu mija. A to jakiś obiadek, a to zakupy a to ogarnąć co nieco i tak jakoś czas leci. Później moje dziecie wraca ze szkoły i trzeba z nim przysiąść nad lekcjami. Przychodzi pora kolacji, kąpieli. Padam już przed 21ą jak Igor zaśnie. Dobrze, że jest to L4 :-)
Czasami posiedzę przed TV, ale ogólnie czuję się zmęczona. Do tego jeszcze taką pogodę mamy. Jak zrzucę fotki z wczorajszego spacerku, to Wam pokażę :-)
Z tymi hormonami to i u mnie nie najlepiej. Albo bym płakała, albo warczała... Chciałabym przespać te pół roku i obudzić się przed rozwiązaniem... Szkoda, że tak się nie da :-(