Hej...
Ale jestem niewyspana... Masakryczną noc miałam, nie pamiętam takiej od urodzenia małej. Weronika jęczała, płakała i marudziła na zmianę. Nie wiedziałam co się dzieje, a dopiero dziś rano znalazłam przyczynę.. Prawa dolna czwórka wyszła, całe dziąsełko w jej okolicach jest poharatane. To już 11 ząbek, ale dopiero pierwszy, który wyszedł w takich męczarniach.. Jak jej podawałam panadol w syropie to wypluwała cały, a czopek z paracetamolem traktowała jak czopek glicerynowy - kupa jedna za drugą. Teraz dopiero zalicza pierwszą drzemkę a ja mam chwilę dla siebie.
Madzioolka moi rodzice mieszkają w Hrubieszowie i tu teraz jestem. Jeśli chodzi o spotkanie, to ja tutaj jestem niezmotoryzowana. Nie przyjechałam swoim autem, R nas przywiózł i pojechał a autem rodziców boję się jeździć (za duże jak dla mnie, wolę małe samochody) a jednak odległość Świdnik - Hrubieszów jest spora. Mam nadzieję, ze spotkamy się w Warszawie (tak jak się deklarowałaś na wątku warszawskim).