marta24
Trójkowa mama:)
tzn jesli chodzi o ta akurat ksiazke o ktorej tu napisalam to jest to raczej ksiazka odnaczaca sie do zycia ogolnie, jesli chodzi o ksiazki o dziceicach to ja kilka na raz czytalam i w sumie musialabym pomyslec co wam doradzic. ale jak macie ochote troche poczytac o pozytywnym mysleni i takich tam *******ach to przeslijcie mi swoje adresey emailowe
ale zeby zmiecic dzieciaki najpier trzeba zmienic trche siebie




a co do tego wspólnego starzenia dlaczego tak myslisz??


ja raz na kilka miesiecy jak wyskocze u moich rodzicow na pizze z M to oddaje benia spiacego zeby nie było problemu wiec to zadna praca dla rodziców a i tak mi głupio wyjsc bez benia
