• Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Czerwiec 2011

reklama
Dzień dobry na lekkim kacu.......jednak wino mi sie służy:no:
Mial być dziś piękny, słoneczny dzień, ale jak zwykle doopeczka:baffled: Oj głowka boli, chyba czas na Aspirynkę
soksy ja mam zaproszenie na sobote, na wyjście do klubu, ale chyba zrezygnuję bo NIE MAM SIĘ W CO UBRAĆ!!!!
mama M też mam buty na takim obcasie i tak jak wspominała martadelka doszłam tylko do kościoła:-Dale podobno szewc może skrócić obcas o 1-1,5cm:tak:
doris hej, zazdroszczę Ci tych wypadów nad wodę, niby ja nad samym oceanem, ale wiodomo co...:baffled:
marta wczoraj pisałaś, że zmieniłaś podejście do dzieci i już się tak nie denerwujesz......możesz mi powiedzieć jak to zrobiłaś bo ja też mam ciągle nerwa na dziewczyny:crazy:
 
Hej
Nie odzywałam się bo ostatnie dwa dni miałam mega intensywne pod względem dzieci i nie miałam siły na komputer kompletnie.Wczoraj wieczorkiem wpadłam na chwilę ale nie dałam rady Was podczytać i padłam jak PLUTO:tak:.Poza tym przy gościach głupio siedzieć przed komputerem.Dzisiaj rodzinka wyjeżdża więc będę miała więcej czasu na internet.

Miłego dnia :*
 
poszlam na spacer, oddalam material do obrzucenia na narzuty na fotele i troche mi lepiej, generalnie nie mam humor bo ostatnio strasznie zle sie czuje i nie wiem co mi jest, po 3 kawach mam cisnienie 90/50, kreci mi sie w glowie, leb mnie boli a do tego dzis wstalam z okropnym bolem gardla. co by bylo malo, nie mam juz pomyslu na budzenie sie norberta w nocy.jak sie obudzi nie spi ok 2h:no::no:
dubeltowka....jak to zrobilam pytasz? generalnie jestem nerwus i niespokojna dusza i widzac jak coraz bardziej sie wkurzam na moje dzieci postanowilam cos z tym zrobic, dominika jeste niesamowicie gadatliwym , ruchliwym i ciekawskim dzieckiem do tego ma jakis etp bunt a norbert to maly newus, nie siadzie na 5 minut tylko biega(nawet nie chodzi bo nie umie) wiec naprwde dla mnie to wszytsko to wyzwanie, co by nie oszalec zaczelam czytac ksiazki jak radzic sosbie z dziecmi i generalnie ksiazki psychologiczne zeby jakos wyciszyc siebie wewnetrznie.....pierwsze co mi sie nasunelo z tych ksiazek to zaakceptowac dzieci takie jakie sa (ale o tym pisalam niedawno) a po drugie zeby cieszyc sie terazniejszoscia, bo te chwile ich dziecinstwa szybko ueickaja, postanowilam ze zamiast czekac i sie denerwowac kiedy one dorosna i zmadrzeja zaczelam cieszyc sie ich etapami dosrastania. skoro chcialam miec dzieci msze teraz jakos je wychowac i nie zwariowac przy tym totalnie. moge polecic tez taka ksiazke "klucz do sekretu"wszytskim narzekajacym. mam ja nawet w formie elektronicznej to moge przeslac. nie wiem czy wiecie o co mi chodzi, ale ja powtarzam sobie to wszytsko w kolko i nparwde mi lepiej z takimmysleniem
 
Witam sie

spaaaać...

mamoM zaszalałaś z tymi obcasami, no ale w końcu wesele to wesele, choć ja bym w takich butach nawet do kościoła nie doszła tfu, wróc, z domu do auta bym nie doszła:-D
soksy to miałaś ciężki dzień wczoraj:-( jak tam Twoje zaprawy? skończone?
Doris hej:-) zostaw te ogórki (kolejna szalona:-p), bo inne dziewczyny (czyt. ja:-p) w kompleksy popadną, że u nich pusto w spiżarce...:sorry2: jak samopoczucie? nabierasz sił i energii nad jeziorkiem? jak zdrówko mamy? a jak Julcia znosi te zmiany (dom-jezioro-dom-jezioro)?

zołzik tulam mocno, mocno; daj znać jak coś będziesz więcej wiedzieć, cmok

nie stety jeszcze nie bo ogórki rosną i rosną.... :baffled:


HEJ LASKI
wstalam chyba dzis lewa noga bo mam nerwa na moje dzieci i dzis wszystko na wielkie nie u mnie:angry::angry::angry::no::no::no:

witaj w klubie ja moze nie mam nerwa ale jakis podły nastrój pewnie to tez przez to ze młody swirował do 2 a pies piszczal bo ja gips denerwuje :angry:


Dzień dobry na lekkim kacu.......jednak wino mi sie służy:no:
Mial być dziś piękny, słoneczny dzień, ale jak zwykle doopeczka:baffled: Oj głowka boli, chyba czas na Aspirynkę
soksy ja mam zaproszenie na sobote, na wyjście do klubu, ale chyba zrezygnuję bo NIE MAM SIĘ W CO UBRAĆ!!!!
mama M też mam buty na takim obcasie i tak jak wspominała martadelka doszłam tylko do kościoła:-Dale podobno szewc może skrócić obcas o 1-1,5cm:tak:
doris hej, zazdroszczę Ci tych wypadów nad wodę, niby ja nad samym oceanem, ale wiodomo co...:baffled:
marta wczoraj pisałaś, że zmieniłaś podejście do dzieci i już się tak nie denerwujesz......możesz mi powiedzieć jak to zrobiłaś bo ja też mam ciągle nerwa na dziewczyny:crazy:

ja mialam ten sam dylemat ale podeszłam do tego w ten sposób ze ide sie dobrze pobawic i to co inni beda myslec o moim stroju mnie nie interesuje :) chociaz powiem ci ze chyba bylam z moja koleznaką jedyną dziewczyna w długich spodniach bo prawie wszytsko miały mega krótkie szorty albo miniówki... ja chocbym chiala tak sie ubrac to nie mogę z moimi nogami :no:

poszlam na spacer, oddalam material do obrzucenia na narzuty na fotele i troche mi lepiej, generalnie nie mam humor bo ostatnio strasznie zle sie czuje i nie wiem co mi jest, po 3 kawach mam cisnienie 90/50, kreci mi sie w glowie, leb mnie boli a do tego dzis wstalam z okropnym bolem gardla. co by bylo malo, nie mam juz pomyslu na budzenie sie norberta w nocy.jak sie obudzi nie spi ok 2h:no::no:
dubeltowka....jak to zrobilam pytasz? generalnie jestem nerwus i niespokojna dusza i widzac jak coraz bardziej sie wkurzam na moje dzieci postanowilam cos z tym zrobic, dominika jeste niesamowicie gadatliwym , ruchliwym i ciekawskim dzieckiem do tego ma jakis etp bunt a norbert to maly newus, nie siadzie na 5 minut tylko biega(nawet nie chodzi bo nie umie) wiec naprwde dla mnie to wszytsko to wyzwanie, co by nie oszalec zaczelam czytac ksiazki jak radzic sosbie z dziecmi i generalnie ksiazki psychologiczne zeby jakos wyciszyc siebie wewnetrznie.....pierwsze co mi sie nasunelo z tych ksiazek to zaakceptowac dzieci takie jakie sa (ale o tym pisalam niedawno) a po drugie zeby cieszyc sie terazniejszoscia, bo te chwile ich dziecinstwa szybko ueickaja, postanowilam ze zamiast czekac i sie denerwowac kiedy one dorosna i zmadrzeja zaczelam cieszyc sie ich etapami dosrastania. skoro chcialam miec dzieci msze teraz jakos je wychowac i nie zwariowac przy tym totalnie. moge polecic tez taka ksiazke "klucz do sekretu"wszytskim narzekajacym. mam ja nawet w formie elektronicznej to moge przeslac. nie wiem czy wiecie o co mi chodzi, ale ja powtarzam sobie to wszytsko w kolko i nparwde mi lepiej z takimmysleniem


dobrze ze znalazłaś odpowiednią literaturę czasmai warto skorzystac z książek. Ja odpukac nie mam tego problemu i oby tak zostało :tak:
 
dubeltowka....jak to zrobilam pytasz? generalnie jestem nerwus i niespokojna dusza i widzac jak coraz bardziej sie wkurzam na moje dzieci postanowilam cos z tym zrobic, dominika jeste niesamowicie gadatliwym , ruchliwym i ciekawskim dzieckiem do tego ma jakis etp bunt a norbert to maly newus, nie siadzie na 5 minut tylko biega(nawet nie chodzi bo nie umie) wiec naprwde dla mnie to wszytsko to wyzwanie, co by nie oszalec zaczelam czytac ksiazki jak radzic sosbie z dziecmi i generalnie ksiazki psychologiczne zeby jakos wyciszyc siebie wewnetrznie.....pierwsze co mi sie nasunelo z tych ksiazek to zaakceptowac dzieci takie jakie sa (ale o tym pisalam niedawno) a po drugie zeby cieszyc sie terazniejszoscia, bo te chwile ich dziecinstwa szybko ueickaja, postanowilam ze zamiast czekac i sie denerwowac kiedy one dorosna i zmadrzeja zaczelam cieszyc sie ich etapami dosrastania. skoro chcialam miec dzieci msze teraz jakos je wychowac i nie zwariowac przy tym totalnie. moge polecic tez taka ksiazke "klucz do sekretu"wszytskim narzekajacym. mam ja nawet w formie elektronicznej to moge przeslac. nie wiem czy wiecie o co mi chodzi, ale ja powtarzam sobie to wszytsko w kolko i nparwde mi lepiej z takimmysleniem

To tak jakbyś mówiła o Emilce. Właśnie te uciekające dzieciństwo trochę mnie dołuję bo właśnie chciałam mieć dzieci, a teraz nie umiem się cieszyć z tego, że są:zawstydzona/y:ciągle krzyczę, wszystko mnie denerwuje, ciągły bałagan, latanie ze ścierką odkurzaczem i mopem, że przebierać je muszę po pięć razy dziennie, że chcą się bawić akurat wtedy jak robię obiad itd:zawstydzona/y:Skoro mówisz, że te książki motywują do bycia mamą to ja poproszę....chętnie skorzystam z porad jak się dziećmi zajmować żeby nie zwariować:-p
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry