Witajcie

Ja dzisiaj od rana zabiegana. Miałam spotkanie w szkole z panią psycholog (podsumowanie Igora testów), później skoczyłam na zakupy i jak wróciłam musiałam szykować szybko jedzonko (kupiłam sobie mrożone placki ziemniaczane :-) ), bo przed wyjściem rano zjadłam tylko babeczkę i wypiłam mleko. Do tego jest dzisiaj dzień otwarty u pani dyrektor i muszę iść a to dopiero od 18:00. Padnę wieczorem jak długa, no ale iść muszę, żebyśmy wiedzieli, czy da radę Igora przenieść czy też nie. Jeśli nie, to pani psycholog wystosuje coś w rodzaju informacji dla wychowawczyni aby Igora naukę dostosować do jego możliwości i przewegetuje do końca roku a od września znowu zacznie jako pierwszoklasista.
Tak więc trzymajcie kciuki za spotkanie z panią dyrektor, oby okazała się kobietą z sercem i zrozumieniem.
Zolza - bardzo się cieszę, że Wam się wszystko udało :-) No i z tego co piszesz wynika, że to takie małe wesele było ;-) Gratuluję raz jeszcze. Teraz będziesz się oswajać z nowym nazwiskiem :-) Jeśli chodzi o nowy dowód, to czeka się na niego ok 3-4 tygodnie (bynajmniej w moim wypadku tak było) i się za niego nie płaci :-) Ja też musiałam wymieniać dokumenty, więc jest to spory wydatek jak się tak zsumuje np DO,paszport i prawko, dlatego wstrzymałam się jeszcze z paszportem - jest ważny, więc póki co, nie zmieniam :-)
Ironia - to mama poszalała, fajnie masz z tymi ciuszkami :-)
Ja miałam przewijak na łóżeczko i byłam zadowolona - był praktyczny a jak Igor się urodził, to mieszkaliśmy w kawalerce, więc też zależało na miejscu.