dubeltówka86
Mama Emilki i Joasi
Hej
Darek był u masażystki bo go kręgosłup boli. Wrócił i opowiada mi co mu robiła, i tak: Masuje go w okolicach kości ogonowej i pupie i pyta się go czy boli, a on do niej "Nie, całkiem przyjemnie
" A najlepsze, że masażystka okazała się żoną kolegi Darka z pracy i się śmiejemy, że w poniedziałek mu powie "wiesz co, Twoja żona w piątek zrobiła mi dobrze
"
U nas choinka już stoi bo Emilka strasznie nalegała, ozdoby na dom zawiesimy pewnie dzisiaj, a od poniedziałku porządki. Prezenty już kupione, został mi aby jeden .
Co do samodzielnego jedzenia, Asia owszem radzi sobie, tylko trzeba po niej później posprzątać. Sztućce ma prawie dorosłe bo metalowe z gumową rączką i troszkę mniejsze, z kubka też pije ładnie, ostatnio nawet zaczęła obierać sobie mandarynki, tylko muszę jej zacząć.
Zaraz jadę po zakupy odzieżowe na święta, muszę sobie rajstopy kupić, bo w tym roku kolorystyka na świąteczną kolację dla nas to czerwień, czerń i biel;-)Miłego dnia wszystkim
Darek był u masażystki bo go kręgosłup boli. Wrócił i opowiada mi co mu robiła, i tak: Masuje go w okolicach kości ogonowej i pupie i pyta się go czy boli, a on do niej "Nie, całkiem przyjemnie
" A najlepsze, że masażystka okazała się żoną kolegi Darka z pracy i się śmiejemy, że w poniedziałek mu powie "wiesz co, Twoja żona w piątek zrobiła mi dobrze
"U nas choinka już stoi bo Emilka strasznie nalegała, ozdoby na dom zawiesimy pewnie dzisiaj, a od poniedziałku porządki. Prezenty już kupione, został mi aby jeden .
Co do samodzielnego jedzenia, Asia owszem radzi sobie, tylko trzeba po niej później posprzątać. Sztućce ma prawie dorosłe bo metalowe z gumową rączką i troszkę mniejsze, z kubka też pije ładnie, ostatnio nawet zaczęła obierać sobie mandarynki, tylko muszę jej zacząć.
Zaraz jadę po zakupy odzieżowe na święta, muszę sobie rajstopy kupić, bo w tym roku kolorystyka na świąteczną kolację dla nas to czerwień, czerń i biel;-)Miłego dnia wszystkim


Jak się coś pojawi - w co wątpie - to Krysia do mojej Mamy pojedzie.
- 4 h pisania kartek ale i tak przy dużym uproszczeniu - naklejki z adresami i większość kartek z tekstem. Byłam na Biobazarze - kupiłam miód do ciasteczek, gęś dla Młodej na Święta - jeszcze nie jadła - i królika. Mają też otwarte czwartek - piątek, chyba się jeszcze przejadę po jogurty np. albo co mi się przypomni. Trochę pogniłam w łóżku - mam nadzieję, że leki szybko zaczną działać i stanę na nogi 
ehh, trzymam kciuki za szybką poprawę i wyjaśnienie przyczyny...