• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Czerwiec 2011

miałam ładnie dziś odpisać, ale póki co nie mam kiedy. Przepraszam, że tak tylko o nas ostatnio...
Marysia ewidentnie reaguje na antybiotyk! Już po pierwszej dawce gorączka przyszła później niż normalnie. Wcześniej gorączka wracała co 3 godziny, teraz już mija 8 godzina i gorączki brak:) Dziś wreszcie zjadła normalny obiad, nabrała sił do zabawy i przez cały dzień nie chce się polożyć, jakby korzystała z tego że ma siłę na zabawę:) Rano wygladała marnie, ale teraz wydaje mi się, że jak na organizm osłabiony tygodniową wysoką gorączką jest naprawdę w dobrej formie.
Podawanie antybiotyku to masakra, obie dawki najpierw zwyiotowała i histeryznie krzyczy kiedy widzi strzykawkę z "syropkiem"... no ale w końcu udaje się podać całą dawkę.
Wierzę, że bedzie coraz lepiej, śiskam!
 
reklama
mrsmoon tzn wybrałabyś zastrzyki? Też mi to przyszło do głowy... pomyślałam że jak tak bedzie dalej to pogadam na ten temat z lekarzem, ale dziś wieczorem Marysia szlochając cichutko grzecznie zjadła całą porcje lekarstwa. Kochana jest... widac było, że bardzo nie chce i płacze, ale nie protestowała. Rozumie, że trzeba zjeść.
 
a, to zupelnie inna sprawa jak rozumie i nie trzeba z nia walczyc, pchac na sile, ona wymiotuje i tak w kolko, ale skoro tak nie jest to nie ma potrzeby. Ja myslalam ze masz gehenne z podawaniem, wtedy zastrzyki to mniejsze zlo po prostu
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry