Kasiawilde ja jestem hardcore, przeczytałam opowieść poporodową. To straszne co piszesz i mniej więcej wiem o czym piszesz jeśli chodzi o sam poród. U mnie udało się zakończyć sn, ale Marysia też utknęła w kanale rodnym. Skurcze parte trwały niecałe 3 godziny i miałam zakaz parcia. Po urodzeniu od razu mi ja zabrali bo urodziła się wychłodzona, ale na szczęscie cała i zdrowa. Dla mnie najgorsze wspomnienie to własnie zakaz parcia... dlatego jak czytam o tym, że ktoś urodził za 3, 4, 5 partym to mi oczy wychodzą ze zdumienia! U mnie było tych skurczy chyba kilkaset, a na pewno kilkadziesiąt. Tak czy owak u ciebie najwieksza trauma wynika raczej z okresu po porodzie

Strasznie mi przykro, to powinno być piekn wspomnienie a nie okres, o którym nie chce się pamiętać.
Własnie o tym pisałam, że jesli kobieta przezyła silna traumę okołoporodową to zmuszanie jej na siłę do sn jest nieludzkie, bo trauma może zablokować całą akcję, doprowadzić do depresji itp. Wcale ci się nie dziwię, że wybrałabyć od razu cc. Ja nie ukrywam, że w czasie porodu bardzo chciałabym trafic na mojego lekarza. Wtedy wiem, że nie zwklekałby z decyzją o cc gdyby to było koenieczne. Dltego wybór szpitala jest też uzależniony dniem tygodnia, w którym zacznę rodzić

wiem kiedy mój lekarz ma dyżur;-)
andariel z kolei Marysia potrafi powiedzieć dużo słów ale jej się nie chce. Często wskazuje na coś i mówi jak to sie nazywa, albo powtarza coś za mną. Ale potem ani mysli uzywać tego słowa na codzień. Woli yyyy... no cóż, daję jej jeszcze czas, potem dostanie tęgie lanie za każde yyyy!
mrsmoon &&&&&& wszystko będzie dobrze
