Aestima
Fanka BB :)
Larvunia, a co Małemu było??
Marta, ja też się tak gimnastykuję, wiem o czym mówisz... Na szczęście nasza Niania czasowo elastyczna. Co robiłyśmy? Ona kładła Miesia, wcześniej go oklepywała i bawili się, chwilkę bawiliśmy się wszyscy razem, ja pobiegłam do szkoły odwołać grupy i zanieść zwolnienie, do sklepu, do biblio, potem pomogła mi rosół zrobić ( i w końcu wyszedł mi dobry!), pogadałyśmy sobie o książkach i poszła. Ona jest dla nas jak członek rodziny
ps. Miesio śpi już ponad 2,5 h
:-)
Marta, ja też się tak gimnastykuję, wiem o czym mówisz... Na szczęście nasza Niania czasowo elastyczna. Co robiłyśmy? Ona kładła Miesia, wcześniej go oklepywała i bawili się, chwilkę bawiliśmy się wszyscy razem, ja pobiegłam do szkoły odwołać grupy i zanieść zwolnienie, do sklepu, do biblio, potem pomogła mi rosół zrobić ( i w końcu wyszedł mi dobry!), pogadałyśmy sobie o książkach i poszła. Ona jest dla nas jak członek rodziny

ps. Miesio śpi już ponad 2,5 h
:-)
..... na basenie.... Było ok, mówila "tam tam" pokazując na wodę w przebieralni no i w momencie wejścia zaczęła się histeria i "mama, mama". Tata Młodej wszedł, ja się schowałam a Krysia dalej.... Ja byłam skłonna się nie poddawać no ale prowadząca się poddała....
Po wyjściu z wody spokój.... Zajęcia jako niezaliczone a ja zachodzę w głowę co się stało... Może głoda była bo momentalnie serek wsunęła...
Aż się boję co będzie za tydzień.
I nie prosiła Tatę aby dopilnował wszystkiego telefonicznie.... 

, a do tego czasu było super.....