Doris! Trzymajcie się dzielnie i niech Julcia wraca do zdrowia!!! Na samą myśl o szpitalnych przeżyciach robi mi się słabo

kciuki za Was więc mooooocno zaciskam!
dostałam rano tel.i wszystko wskazuje na to, że fajni ludzie wstępnie zainteresowani wynajem naszego mieszkania są zdecydowani na 100%:-) z wszystkich "zwiedzających" właśnie ci nam się b.spodobali i proszę. Co prawda spotkamy się dopiero w sob.by obgadać szczegóły (a trochę jest do ustalania jak choćby termin ich przeprowadzki i cała logistyka, bo np.mają swoje łóżko i musimy się pozbyć naszego w trybie pilnym), ale jestem dobrej myśli. Tak naprawdę w sob.mieliśmy już chętnych zdecydowanych w 100%, ale nam oni nie pasowali (zaciągali z ruska i chcieli tu ściągnąć mamę z dwoma braćmi, więc mieszkałoby tu ich 5 sztuk). No i dziś muszę dać im znać, że już oferta nieaktualna (w weekend powiedziałam, że zobowiązałam się czekać do dziś wobec innych chętnych - i dobrze!).
A jeszcze żeby było ciekawiej, w sob.znalazłam świeżutką ofertę wynajmu w Gorzowie, od razu zadzwoniliśmy, umówiliśmy moją siostrę na oglądanie tego mieszkania, porobiła dodatkowe foty, nagrała filmik byśmy sobie lepiej układ mieszkania i odległości mogli wyobrazić, no i ... zdecydowaliśmy się na nie! Nieźle, co, zaklepywać mieszkanie bez oglądania. No ale b.nam zależało, by nagrany na 9mar transport zawiózł nasze graty od razu do celu.
Z jednej strony chciałabym nie musieć martwić się przeprowadzką i zmianami, z drugiejchciałabym mieć to już za sobą.