reklama

Czerwiec 2011

reklama
no i mieliśmy dzisiaj "ognisko". Impreza zaczęła się o 16.30, dokładnie wtedy zaczęło lać:( Ale maluchy były dzielne, ich rodzice też. nikt nie krzywił się, kiedy jego dziecko szło w deszczu w poszukiwaniu nutek i przez wielkie błoto aby znaleźć ukryty skarb, ale idąc tam z dziećmi miałam w głowie wszystkie przekleństwa rodziców na mnie hehe:)) graliśmy pod wiatą, zamiast ogniska kiełbaska podana była w karczmie, ale tak czy owak dzieci bawiły się super. Szkoda tylko, tej pogody, bo mogło być rewelacyjnie, ech:( hitem był baran, który chodził między dziećmi w trakcie grania:)
była też Marysia i Szymuś. Działo się tam naprawdę wiele, były podchody, konie, owce, kozy, ściganie kowboja na koniu, zdobywanie gwiazd szeryfa itp. i co najbardziej podobało się mojej córce? Obcinanie trawy RÓŻOWYMI nożyczkami:baffled:

jutro idziemy na roczek mojego bratanka. Przewidzieli grilla u siebie w ogrodzie a ma lać, bedzie ciekawie.


andariel a wy w Pruszkowie macie zaklepane jakieś przedszkole? jak to teraz u was wygląda?

mrsmoon my 2 wieczorem mamy imrezę, ale do południa spokojnie możemy się spotkać. Chcecie wpaść do Bielska na spacer? bielsko jest śliczne, możemy umówić się gdzieś w fajnym zielonym miejscu (Błonia np, czyli wielki plac zabaw z kawiarenkami w plenerze) albo na spacer po centrum, na rynek itp.
 
trasia - wyniki rekrutacji w P.dopiero w połowie maja, ale zdążyłam się już ostro pokłócić z dyrektorką owej placówki (przez tel.), więc podejrzewam, że zrobi wszystko, by nie mieć pyskatego rodzica na głowie. Choć oczywiście w razie czego będę się odwoływać, co też babsku zapowiedziałam we wspomnianej rozmowie (usiłują gmerać przy kryteriach już po terminie składania wniosków, co nie jest zgodne z prawem). Ech.
 
kochane mam totalny metlik w glowie :( wczoraj bylismy na woli justowskiej zobaczyc jeszcze jedno mieszkanko i od tego momentu chodze jak struta :(

rynek wtorny, znacznie wieksze bo 77 metrow, wlasny taras, osiedle ogrodzone, parking dla gosci, plac zabaw, widok na las... ale skonczylby nam sie calkowicie budzet bo z garazem (wlasnym nie miejscem w garazu) to 460tys.. :shocked2::eek: w momencie gdybym kupila to na azoracch mam jakies 390 tys + 80-90 tys. na umeblowanie daje nam to samo... wiec jestem w kropce..

chcialam miec super mieszkanie zrobione na tip top - ale azory to nie najlepsza okolica, widok na tory i blaszaki, nie ogrodzone, bez komorki lokatowskiej i bez tarasu... mniejsze..

i mam do wyboru te azory lub szukac cos innego lub to na woli przy lesie i zoo tylko musialabym juz zamieszkac w tym co jest, kupic niezbedne minimum i dopiero odlozyc z 20 tys -30 tys i dobrac do tego maly kredyt wiec potrwaloby to z 2 lata. :-(:-( a do tego czasu mieszkac na czyimś

nie mam zielonego pojecia co zrobic, wiem ze mam 27 lat wiec sobie to odbuduje powoli predzej czy pozniej tym bardziej ze nie wiadomo co bedzie z robota, bo wiecie jak jest na rynku, w dodatku zjadlam dluze jabłko i nie w glowie mi mieszkania :-(:-( :-(:-(
 
Ostatnia edycja:
Andariel &&&& zacisnete pyskata babo;-)
Ironia bierz to na WJ. Okolica piekna. Mialam okazje mieszczac rok na Azorach-patologia zupelna...wieczorem strach bylo wracac...A nie nozesz od razu skredytowac sobie remontu i w kilka lat splacic?
 
Ironia - skoro Azory takie nie specjalnie bezpieczne to chyba bym nie chciała tam mieszkać, nawet jeśli samo m będzie super na tip-top.

Melduję się po wczorajszej wycieczce do stolicy. Strugi deszczu i zakupy w Kabackim Tesco, to pamiętam z wczoraj. Poza tym kręgosłup mnie boli bo siedziałam z tyłu z Ninką i "robiłyśmy" gazetki (zadania z gazetek dziecięcych) i mnie jakoś tak pokrzywiło boleśnie.
Diagnoza zdaje się potwierdzać - wszystko wskazuje na to, że Nina jest uczulona na pyłki (najprawdopodobniej brzozy, kt.daje sporo reakcji krzyżowych z pokarmami). Do dalszych badań, ale już w lipcu w Wawie (najpilniejsze to badanie słuchu bo wg tej lek.mała może mieć problem z dobrym słyszeniem przez wysiękowe zapalenie uszu i nieżyt trąbek słuchowych, co zignorowane może dać nawet znaczny niedosłuch w dorosłości). No i wyjaśniałoby sie dlaczego od pójścia do p-la 4 razy miała zapalenie uszu.
 
Hejka :-)
Ironia też bym wzięła to droższe mieszkanie z racji tych wszystkich plusów
Andariel ile trwa taka wycieczka od Was do Wawy? To super, że jest jakaś diagnoza w sprawie Ninki. Przynajmniej teraz wiadomo jak się do tego zabrać i jak z tym walczyć.
A ja mam dzisiaj 7 światów z Niną. Opanowała wchodzenie na meble i co chwila ściągam Ją ze stołu. Zawał na miejscu. Dzisiaj zaczynam kurs CNC :-) będzie wesoło. W sobotę wieczorem odebrałam auto od mechanika - wymienione sprzęgło. I mam tragedie... nie umiem ruszać na górce. Wczoraj zgasło mi w jednym miejscu 5 razy. Myślałam, że wyjdę z siebie i stanę obok...
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry