reklama

Czerwiec 2011

melduje, ze mamy rota wirusa w domu....
ja już lepiej, Mati dzis biedak wymiotował pół dnia nawet w drodze do lekarza w aucie :-(
a teraz Marcin śpi - przyszedł z pracy zimno mu było i niedobrze

wiec mam ekstra bo ja już prawie ok
 
reklama
Ale Felki był jeszcze jeden dobry tekst, tylko nie potrafię idealnie zacytować :-D coś tam było, że Emilka ma się przyjrzeć jeszcze raz. Leżałam pod stołem i płakałam :-)
Andariel cóż za opis mej osoby i dzieci mych. Przy biednym Tymku, to rykłam śmiechem, aż się na mnie na kursie dziwnie popatrzyli haha bynajmniej nie okrzyczałam Go, że w ogóle skakał po kałużach, tylko że nie ma odpowiednich butów do tego.
 
ZROBILAM DZISIAJ pyszny barszczyk :D a moj miś rowniez zaliczyl niezły tekst :P
dzwonie do mamy i sie mnie pyta jakie mam te buraki a ja mowie ze stary burak i dwa botwinkowe cyce (takie pyrki)

a moj mis oczywiscie uslyszał ze mówie o naszym zwiazku: stary burak i dwa cyce :P :-D i z fochem sie pyta czemu go od buraków przezywam :P
 
asinka przeca ja wiem o co chodziło - byłam obok:-D i Tymuś wtedy chciał iść dalej w las, ale że nie miał kaloszków to był taaaaki nieszczęśliwy.

Nina już pokasłuje.
A mój M.jutro chyba ostatni dzień w robocie jest. Pozabijamy się przez ten jego wolny czas do 1lipca.
 
reklama
andariel rozumiem Cię doskonale, ja na mojego patrzeć nie mogę jak jest więcej niż dwa dni w domu, nieraz dochodziło do rekoczynow (oczywiście z mojej strony bo jestem furiatką, która szybko zostaje wyprowadzone z równowagi)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry