• Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Czerwiec 2011

reklama
Silva, powodzenia- napisałam Ci co z tą polewą w kulinarnym:)


Ja dalej walczę z sesją, ale już widać koniec. Jeszcze tylko jutro muszę isć po wpis do promotora.

Od kilku dni znów mi twardnieje brzuch w nocy i trochę się niepokoję. Mały jakos mniej intensywnie się rusza i to też mnie martwi. Nie wiem czy jakoś działać czy czekać spokojnie na wizytę (w przyszły piątek). Póki co biorę nospę 2 razy dziennie i luteinę.
We wtorek przyjedzie do mnie na ferie młodszy brat, to może się jakoś oderwę od tego wszytskiego:)
 
Ja po obiadku u teściowej...i już czuję że nachodzą mnie nerwy przed jutrzejszym usg...z jednej strony radość z drugiej obawa czy będzie wszystko w porządku...ale jeszcze trochę

Iza...my juz o tej porze też zawsze zarezerwowane wczasy mieliśmy...a w tym roku będziemy mieli wczasy w ogrodzie, na tarasie z wózeczkiem
 
Muszę się zebrać i po dziecię do szkoły jechać... mąż wszedł ledwo ciepły do domku i mówi, że go nawet starsza pani z dwiema siatkami na przejściu dla pieszych wyprzedziła :/ oj, nie wiem, co to będzie jutro....
Może uda mi się jeszcze wpaść na forum wieczorkiem.
Miłego popołudnia
 
Misialina, trzymam kciuki, będzie dobrze:)

Mój mały rozrabiaka jak tylko na niego ponarzekałam zaczął kopać:) Kilka małych kopnięć i nic więcej do szczęścia nie trzeba:)
 
mój młody też szaleje :) brzuch mi skacze i faluje hihi :)
mój M dzis chyba pozno wroci :( bo zaczyna się akcja drugie życie dla osób po przeszczepach i ma jakąś impreze w urzędzie wojewódzkim eh... :( a mnie sie tak tęskni :(
 
hej Dziewczyny :-)

dawno mnie tu nie było... miałam trochę "zajęć".
I jakiś kiepski nastrój.:no:

Nadal nie czuje kopniaków! Zaczynam się denerwować... :eek: A wizyta dopiero 8.02.

Miłego dnia Brzuchatki :cool2:
 
Ja już wróciłam od babuszki mojej...zupka była pyszna!! :tak:
Tak jak myślałam... po powrocie zastałam tu masę stron do nadrobienia...:szok:

Nic zabieram się zaraz za czytanie...a w miedzy czasie robię moim chłopakom obiadek-spaghetti z mięskiem:-)
U Was też widzę na obiadki same pyszności...
Dziewczyny zważyłam się dzisiaj i nie chcecie usłyszeć ile już ważę...:szok: 70 kg!! 10 kg już przytyłam...:zawstydzona/y:
 
Hej AgatkaT - widzę że praca dziennikarki doszczętnie Cię pochłonęła:) A nastrój czemu kiepski? Przez ten brak kopniaków? Ale ruchy w ogóle jakiekolwiek czujesz? Jakieś muskanie, bulgotanie itp?
 
reklama
Katamisz, a ile przytyłaś w pierwszej ciąży?

PS. Ja piekę Aestimowe ciasto marchewkowe - jestem podjarana, bo to moje drugie ciasto w życiu. Jestem mistrzem szarlotki i tylko szarlotki, każda inna próba zawsze kończyła się zakalcem lub czymś dziwnym:D A teraz zobaczymy - przez okienko piekarnika wygląda dobrze, nawet urosło:) Byle nie opadło potem:/
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry