• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Czerwiec 2011

reklama
zmykam, pewnie dopiero jutro sie odmelduje, choć tez nie wiem...bo z młodym do lekarza na 13 i cały dzień rozwalony...
miłego dnia i wieczorku...
 
acha dziewczyny czy wasz gin posłał was terz na konsultacje do internisty i dentysty?
ja byłam w tym tygodniu, każdy nie zbadał i powiedział ze ok wpisali coś tam w karcie ciąży i finał...
Mi jak dawał kartę ciąży to zaznaczył fajeczkami gdzie mam wpisać konsultację internistyczną i dentystyczną. Jak byłam na wizycie pod koniec grudnia to mi się oberwało że rubryki dalej puste, bo teściowa jest internistą a teść stomatologiem, gin o tym wie bo pracują z teściową w jednym szpitalu :), no i się zapytał czy mało świąt było żeby dać im do wypełnienia :-).
Teściowa się naprodukowała, bo ma też specjalizację z alergologii a ja jestem alergikiem i czerwiec jest miesiącem kiedy pyli dużo roślin które mnie uczulają więc to wszystko opisała. Teść jeszcze nic nie wpisywał bo cały czas doleczam ząbki i uzupełni jak już wszystkie mi połata :)

setana moja córa też ułożona pośladkowo, ale gin mówi że jeszcze kilka razy zmieni pozycję więc żeby się wcale tym nie przejmować i tak też robię :) Koleżanki dzidzia dopiero tydzien przed terminem zmieniła pozycję na pośladkową więc nawet w ostatnich dniach i ścisku dziedzi wiedzą co mają zrobić jak widać, a koleżanka była nastawiona już na cc.
Jeśli chodzi o wątróbkę to jedz śmiało, jeden raz na pewno nie zaszkodzi :)

mrsmoon zazdroszczę że już jesteś po remoncie mnie to czeka na przełomie kwiecień/maj... nie wiem jak przeżyje i to jeszcze z o wiele większym brzucholkiem niż teraz...
 
A propos konsultacji - ciężarówki powinny chodzic do dentysty co 3 miesiące. Okulista, internista - też powinny sie odbyć konsultacje. Ale nie każdy ginekolog poinformuje o tym pacjentki..

yyyy nie wiedziałam... u dentysty byłam, żeby mieć spokój po porodzie, a do internisty ginex mnie nie wysyłał...

PS. Setana chyba pobiła dzisiaj rekord długości posta:))
 
mrsmoon zazdroszczę że już jesteś po remoncie mnie to czeka na przełomie kwiecień/maj... nie wiem jak przeżyje i to jeszcze z o wiele większym brzucholkiem niż teraz...

nie tak jeszcze po, tylko w trakcie niestety, jak będę po to w pn Wam zamelduję, już się nie mogę doczekać, nienawidzę bałaganu i kurzu...
masz rację - w kwiretniu/maju będzie ciężko...radzę Ci dobrze - zróbcie wszystko i dopiero się wprowadzajcie, bo później (tak jak u nas - po roku od wprowadzenia kończymy bo sobie ubzduraliśmy sufit podwieszany) będzie duuuużo gorzej
 
Dziewczyny, ciąża robi ze mnie przygłupa;)
Nadrobiłam tylko dzisiaj i na 940 str musiałam przerwać , bo już nie ogarniałam co komu mam odpisać... hihi:)

Traschko
, stąd te smuteczki? Twardnieniem tak się kochana nie martw- ja mam ciągle twardy (teraz też) a szyjka ok. A już ponad miesiąc czasu jak zaczęly się twardnienia!
Kiedy masz wizytę? 28? to już niedługo!
A bierzesz asmag? ja zaczęłam brać na własną rękę i w szpitalu powiedzieli, że dobrze zorbiłam. teraz biorę 3 razy po 1 tab. i jest chyba lepiej.


Aga
, pytałaś o ankiety, ja potrzebuję je teoretycznie najpóźniej do za tydzień, ale myślę, że się nie wyrobię z tym. Dopóki nie otrzymam wyników mam leżeć więc nie jestem w stanie pochodzić za tym. Przestaję zatem się stresować terminem po prostu:) jak będą tak będą:) Tak czy siak ratujecie mnie i dzięki Wam i koleżankom mamy mam jeszcze jakieś szanse się obronić:)

Madziolka
- gratulacje z powodu udanej wizytki:) 570 g na tym etapie, to całkiem sporo chyba:)

Doris
- zrób sobie jakiś pyszny deserek dzisiaj i obejrzyj jakiś film- oderwiesz się od czarnych myśli. Wszystko będzie dobrze. Juleczka jest przecież silna, zdrowa i duża! Ani się obejrzysz a będziemy tulić nasze maluszki:)

Justyś- nie wiem ,ale miałam wrażenie, że nie dają mi wiele szans (położne zanim przyszła p. doktor i zanim podłączył ktg były chyba pewne, że to będzie poród przedwczesny- miałam bóle podbrzusza i pleców- chyba nasiliły mi się ze stresu, no i to krwawienie...) Nie wiem co myślały naprawdę, ale ja wciąż pytałam " czy jest dla niego jakaś szansa" a ona mówila "kochana zobaczymy, nic nie możemy obiecać". A potem jak się okazało , że nie ma żadnego zagrożenia porodem przedwczesnym (po bad. i ktg) - co za ulga i zdziwienie! Naprawdę kiepsko to wcześniej wyglądało!
Ja czytałam, że na tym etapie Maluch ma 25% szans, a w szpitalu mówili, że oni są spokojni o Malucha po 34 tyg.
 
Ostatnia edycja:
reklama
W końcu Was doczytałam i też już nie wiem, co miałam której odpisać.

Na pewno Tobie Aestima - ciesze sie, że już Cię puścili do domku i że wszystko jest ok. Może jak wrócisz do Bydgoszczy to już nie rób sobie żadnych podróży do rozwiązania? My dzisiaj prześlemy teściom ankiety, bo już wrócili z wczasów, to na pewno od razu wypełnią. U mojego brata też jest teściowa, więc zaraz mu podeślę mailika żeby ankietkę zrobili.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry