Katamisz - ja też sierpniowa /dokładnie z 10.08/ :-) Oj już mama sobie znajdzie zajęcie - okna zaraz pewnie pomyje, obiadek ugotuje itp. Może pomoże mi w przyszykowaniu kąta dla Małej. Pierwotnie Mała będzie spała z nami w sypialni, więc trzeba zrobic przemeblowanie, aby dostęp do łóżeczka był swobodny.... Oj, będzie co robić :-) Ja uwielbiam przemeblowania itp, ale obecnie potrzebuje pomocy, do przesuwania mebli, co by nie było ;-)
Zołza - dasz radę, wierzę w Ciebie :-) Wiem co masz na myśli mówiąc o towarzystwie mamy. To pewnie przyzwyczajenie nie mieszkania już z rodzicami tak na nas wpływa. Moja mama też raczej się nie wtrąca, ale miesiącami mieszkać z nią bym nie mogła :-) Takie wizyty od czasu do czasu są jak najbardziej zdrowe

Dobrze, że masz psiapsiółę pod ręką. Ja liczę na pomoc mamy. Wiem jak się czułam po porodzie z Igorem. Kręgosłup nie pozwalał mi na dłuższe stanie, nie mówiąc o kąpieli małego, więc wiem, że muszę zadbać teraz o pomoc chociaż na początku. Mąż w życiu nie zajmował się takim maleństwem, więc wolę mieć "zaplecze" ;-)
Justynka - to jak u mnie. Chcę jak najszybciej załatwić sprawy z moim mieszkaniem, bo zawsze z niego jest jakaś kasa. Obecnie czekamy na tel z banku o przyznanym kredycie i zaraz pierwsza transza ma iść. Też mi zależy aby nie zadłużać się na maxa, tylko mieć jakieś swoje pieniądze. Będą chociaż na wykończenie mieszkania, bo żeby zarabiało na kredyt, musi być wykończone i wynajęte. A w Waszym domku sobie powoli wszystko pozmieniacie. Teraz człowiek ma za dużo wydatków na głowie ;-)