• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Czerwiec 2011

Czesc dziewczynki! Takze u nas pogoda bardzo bleee. Ja dalej obolala, ale dzisiaj rano nawet przerobilismy ze slubnym male przytulanko (po stolarsku - on piluje a ja leze jak kloda), jak przycisnal wyplynelo troche siary i zrobil mi masaz piersi z poslizgiem ;-)
Ostatnio jak poczulam zapach papieroskow to mnie az scisnelo, ale silna jestem i sie nie zlamie.
Tez mieszkam od roku w domu z duzym ogrodem, chociaz w dosc duzym miescie . Sprzatania jest duzo, ale balagan mozna zawsze zamknac w jakims pokoju (prasowanie np), do remontu jeszcze nam troche zostalo, nie wszystko jest tak jak bym chciala, ale mieszkanie we wlasnym domu jest super. Nie ma porownania do mieszkania w bloku i roznych dziwnych sasiadow.
 
reklama
Zołza - i tego się trzymaj :-) Ważne, że Jolcia pomoże i nie zostawi Was samych :-) Moi teście wyjeżdżają w połowie czerwca na rejs, ale teściowa powiedziała, że jak mała się urodzi to na pewno przed rejsem jeszcze przyjadą zobaczyć wnuczkę. Po części rozumiem ich entuzjazm - to ich pierwsza wnuczka i chyba będzie jedyną wnuczką "z krwi i kości" /wczoraj męża siostra mi powiedziała, że nie chce mieć dzieci/. Nie miałabym sumienia im odmawiać wizyty :-)
 
Anapi - uśmiałam się z tej metody "po stolarsku" :-)

Kati - ja też mam czasami durne sny, ale rano staram się ich nie pamiętać :-)

Mrsmoon - a może Ty też sobie weź magnez na te bóle? Ja dzisiaj odpukać, spałam o niebo lepiej.
 
Izunia, noooo, w takim przypadku i ja bym zmiękła i łaskawie zezwoliła na wizytę ;-)
Nasz niuniek będzie pierwszym wnukiem z jednej i drugiej strony, więc obie strony bardzo wszystko przeżywają. A ja już bym chciała być po porodzie i tych pierwszych wizytach...
 
dzień dobry brzuszki!
No i jednak, obudziłam się z potwornym bólem gardła. Nie mam już siły się tym przejmować, olewam to. I tak nic nie pomaga.
Moja siostra właśnie przeprowadziła się do nowo zakupionego mieszkania, pierwsza noc za nią. Muszę ją odwiedzić po pracy, strasznie jestem ciekawa tego różu w salonie o którym opowiadała:))

larvuniu powodzenia na badaniach!

justynka o której zasypiasz? Bo ostatnio rzeczywiście dzielnie bronisz pierwszego miejsca w kategorii pierwszego posta:) W domu będzie cudownie, zobaczysz! Dziecko może się tam samo pobawić (starsze oczywiście), a ja w centrum nie wyobrażam sobie 7latka samego na plac zabaw puścić.
A propos... ile lat miały wasze dzieci kiedy wychodziły same na podwórko albo zostawały same w domu no po szkole?

katamisz u mnie dziś też fatalnie. Brzydko, mokro, leje, zimno:( Nie chce się z domu wychodzić.

marta ja też śledzę marcówki, kwietniówki i inne. Z niepokojem czekam aż urodzi pierwsza majówka, to dla mnie taka psychologiczna granica spokoju:) A córeczka przesłodka, dzieci potrafią zrobić rodzicom mega obciach!! :)))

kasiawilde nie wiem co z dubeltówką, ale kojarzy mi się, że ona często miała dłuższe przerwy w aktywności. Zakłądam że wszystko ok! A co do siedzenia w domu... gdybym miała wolne mogłabym w ogóle się z domu nie ruszać! jak jest łądnie to wychodzę na balkon, a perspektywa włażenia na 3 piętro skutecznie mnie zniechęca przed nadaremnym opuszczeniem mieszkania:)

agatka widzisz, wytrzymałaś bez męża! Siara mi leci od dawna, nie przejmuj się nią specjalnie. Tylko nie wyciskaj więcej bo wtedy będzie się jej tworzyć coraz więcej a tego na razie nie chcemy:)

Iza ta chałka brzmi cudownie, u mnie tylko stary chleb:( Musiałam tosty zrobić. Mojej mamy nie da się oduczyć palenia. MIała kilka podejść ale wszystkie zakończone... wiadomo jak. Walczyłam z nią odkąd miałam 5 lat:))) W całym domu rysowałam tablice z przekreślonymi papierosami, napisy "zakaz palenia" hehe:) Jak widać niewiele to dało.
Palące matki przy wózku kazałabym rozstrzelać! To wygląda tak obrzydliwie i okropnie, że dostaję drgawek. Jak nie mogą wytrzymać bez papierosów to niech je żrą razem z folią z opakowania a nie palą przy dziecku! Sorry, ale naprawdę nie potrafię tego zrozumieć i zaakceptować!

Zołza nie myśl o paleniu! Szybko zajmij myśli czym innym! Może by się tak w ogóle udało rzucić? 9 miesięcy wytrzymasz to potem szkoda to marnować...

Doris fajnie, że łóżeczko już dotarło. Wklej nam potem zdjęcia na zakupowym!

Misialina ty to naprawdę litrami ten Gaviscon pochłaniasz:) ALe grunt, że działa.

mrsmoon przypomniałaś mi o pralni:( Ale jak tak patrzę na moją brudną narzutę która normalnie jest beżowa a teraz po remontach prawie czarna myślę sobie, że chyba poczekam jeszcze miesiąc i wypiorę bliżej czerwca. Nie będę na nią patrzeć do tego czasu:)

mysia ty zmolestuj męża żeby tą szybę naprawił! Niby dlaczego to ty masz zostać bez samochodu? Ja mojego prosiłam 4 miesiące o piwo bezalkoholowe z Czech i on to zlewał ( wiem, że kiepskie porównanie al cóż:) aż mu nagadałam, że gdyby on nie mógł dla siebie w sklepie piwa kupić to na drugi dzień wziąłby urlop że pojechać po nie do Czech a jak ja go proszę to ma to gdzieś. Na drugi dzień dostałam sześciopak:)
Mi też ogromnie podoba się reklama Calzedoni, miałam o tym pisać nawet:)

kati witaj:) Mnie na szczęście koszmary opuściły, ale nie zazdroszczę twoich. Skąd się biorą takie scenariusze??

Anapi ja bałagan zamykam w jednym z moich dwóch pokoi więc przestrzeń życiowa znacznie się wtedy pomniejsza:)
 
Trasia, ojej, niedobrze... Mnie też gardło boli, ale chwilowo tantum verde działa... Oby Twoje nie szalało za bardzo!

A CO DO PALENIA - NIE ZAMIERZAM WRACAĆ - BARDZO BYM CHCIAŁA JUŻ NIGDY NIE PALIĆ. Nie zarzekam się jednak, bo wiem, że różnie w życiu bywa, tylko jestem dobrej myśli.
 
Traschka - Twoje posty są naprawdę WZOROWE, jestem w szoku! Nikogo nie pomijasz, to bardzo miłe :-)
Anapi - "po stolarsku" dobre, do tej pory się śmieję :-) :-) :-)
 
reklama
Mysia - ja też dzisiaj strajkuję :-) Legitymację staram się mieć podstęplowaną na bieżąco. Niestety jak jestem na wizycie u pani dr to sprawdzają mi w rejestracji. U mnie to nie problem, bo mam serdeczną koleżankę z pracy, która mieszka niedaleko i często moja legitymacja czy zwolnienie mobilizuje nas do spotkania :-). Może sobie wyprawimy wspólne forumowe urodziny :-D:-D?
No chyba będzie trzeba...:tak:;-) katamisz jeszcze sierpniowa...


traschka mówię mu, mówię, ale chyba jak nie ryknę w końcu to się nie opamięta...a już bliska jestem wytrzymałości, ostatnio był blizej domu to mi to nie przeszkadzało, ale teraz znowu szykują się wyjazdy wiec muszę mieć drugie auto...
A ty się lecz kochana, mleczko i dużo soku z malinki..ja wczoraj wstałam tak jak ty, ale nie dałam się i dziś jest o wiele lepiej...

zolza ja trzymam kciuki, żebyś już nie wracałam do nałogu...wiem, ze jak ktoś bardzo chce to moze rzucić, po wielu latach...moja mama próbowałam i udało się...ale towarzystwo w jakim się obraca i rodzinka z którą najczęściej moi rodzice bywają palą i ona czuła się nieswojo i dlatego zaczęła palić (dla kaprysu po 2 latach przerwy)och jaka byłam na nią wściekła :wściekła/y:
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry