• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Czerwiec 2011

Dzień dobry!
U mnie koszmarna noc, zatoki dalej zapchane, gardło boli, do tego nad ranem zaczął mi się katar. Taki okropny, zaropiały:( Prawie nic nie spałam, głowa mnie boli od tych zatok, za oknem śnieg, zimno i szaro. M. gdzieś zniknął, jak wstałam to go nie było a w lodówce pustka. Mam nadzieję, że niebawem wróci i był w sklepie po drodze...
Kiedy ja wyzdrowieję, mam już tego dosyć. Ryczeć mi się chce, na leki i domowe soczki malinowe wydałam już majątek:( A jak urodzę Marysię i dalej bedę chora to nie będę mogłą jej nawet zobaczyć:(((

Doris dziewczyny dobrze piszą! Nie czas teraz na przejmowanie się wagą! Będziemy karmić, chodzić na spacerki i wszystko zrzucimy. A teraz jest jedyny czas w życiu kiedy naprawdę możemy jeść to na co mamy ochotę. Wykorzystajmy to:)
 
reklama
czesc czesc :D

aestima - ja robię surówke tak: kapusta pekińska - bardziej ta biala częśc - kroję ją na kosteczkę, do tego ogórek w ćwiartkowe plasterki troszke grubsze, pomidory też w takie kwadraciki, kukurydza, troszke majonezu i śmietany - pyszna jest zawsze tak samo :-)


my juz po porannych przytulankach i śniadanku :) bierzemy się do pracy a potem na spotkanie sąsiedzkie podebatować jak uśmiercić dzieci sąsiadów - bo wczoraj już miałam dość i poszłam opierdzielić ich opiekunke....

mówie wam !! szok...3 bachorów na które mówią inni zoo (paskudne brzydkie bachory) a wczoraj na korytarzu w 5 osob grali w piłkę, trąbili trąbkami i tak od 13-20 !!! raz misiek zwrócił im uwage,ale to nic nie dało !! potem sąsiad był u ich ciotki która się nimi opiekuje...a ONA ze to sa dzieci.....i nic ....wreszcie ja już nie wytrzymałam i poszłam tam i mowie jej ...zeby lepiej uciszyła te bachory bo korytarz nie jest od grania w piłke i tak cały dzień....a ona ale one mają 9 lat to dzieci....więc jej dogadałam ze nie prosze pani 9 latek w tym przypadku to nie dziecko tylko bachor na korytarzu i niech je weźmie do domu i niech się tam tłucza bo ja chce miec w swoim domu spokój, a jak nie to szybko znikną z tego bloku... hyhy :D w poniedziałek M zadzwoni do zarządcy a jak nie pomoże to dzwonię do mopsu i juz bo naprawde sił nie mam !!
patologia cholerna rodzice ich zostawili i pojechali za granice a ciotka nie potrafi ich ogarnąć....
 
hej silva hej :tak:
Lodziary jesteśmy i tyle!!! :-D
Ja też chyba dzisiaj do Maka skoczę na loda dla odmiany z polewą truskawkową!!!!!Zawsze królowała ciepła karmelowa ale od niedawna mam fazę na truskawkową...

Doris
przesyłam Ci słoneczka troszkę...U nas jak na razie pod dostatkiem!!
 
hej :-)

ja tez proszę o słońce, bo u Nas go brak :wściekła/y: a poza tym w nocy przymroziło... eh!
Miała przyjść wiosna!!!

My sobie z Mężusiem dziś pospaliśmy- do 9.30 <szok>
Maleństwo dopiero o tej godz obudziło mnie na siku- zawsze przed 7.

I oczywiście leżałam się schizowałam... bo nie czułam jeszce ruchów, a w rannych godz zawsze było najbardziej aktywne. No to Tatuś pogadał do brzuszka i dostał takiego kopa!
Więc stwierdziliśmy, że to było: "odwal się Stary, chce jeszcze pospać" :-D he he

Wczorajszy wypad do tych nie bardzo lubianych znajomych- nawet miły. Jechaliśmy na 19 wróciliśmy o 21. Ewa zrobiła tak pyszny placek, że zjadłam 4 kawałki (aż mi głupio było) :zawstydzona/y:

Ja spędzam dziś miły dzionek z Mężem, więc raczej się już nie odezwe...
Miłego dnia Brzuszki :-)
 
Traschka...tak się zastanawiam, czy te Twoje częste choroby to nie mają jaiegoś związku z ciążą i hormonami...wcześniej też tak często chorowałaś???? Mam nadzieję, że niedługo, jak się ociepli Twoje przeziębienia znikną i juz nie wrócą wcale!!!! A teraz zdrówka życzę.

Jeśli chodzi o moją wagę to rzeczywiście muszę chyba mniej się tym przejmować, chociaż nie wiem czy tak można, bo jak gin na wizycie każe mi się zważyć i mówię mu ile to mina jest nieciekawa :-)

Ironia...przytulanki:-)...a my, przynajmniej większość z nas w celibacie :-)

Katamisz... dziękuję za sloneczko, ciekawe czy doleci bo ma kawałek drogi..w każdym razie w tej chwili się nie zapowiada :-(
 
Doris to jest możliwe co piszesz, podobnie powiedziała mi laryngolog w zeszłym tygodniu. Że zdarza się, że kobieta w ciąży jest ciągle chora bez żadnej wyraźnej przyczyny ( w kazdym razie nieodkrytej...). Wcześniej też dużo chorowałam, ale nie aż tak. Jutro idę do ginekologa, może ona coś poradzi. Choć ja już nie wierzę w żadne leki i domowe sposoby.
 
traschka a może warto by było sprawdzić czy jakaś bakteria nie siedzi Ci w gardle.Miałaś robiony jakiś wymaz z gardła pod kątem bakteryjnym??

Doris, AgatkaT troszkę słoneczka images.jpg z Wrocławia ;-)
 
Saffi - heeeej, właśnie się zastanawiałam gdzie się podziewasz
Silva, heeeeeeeeeeeeeeej. Jestem, żyję, wszystko u mnie ok, tylko jeszcze pracuję i nie zawsze mi się chce usiąść do kompa wieczorkiem.

Ale mi smaku narobiłyście tymi lodami.... Dobrze że miałam w lodówce, bo inaczej mąż musiałby lecieć do sklepu, bo jak ja się na coś uprę to nie ma na mnie mocnych ;-)

Traschka współczuję tych Twoich kłopotów ze zdrówkiem...
 
reklama
Hej kochane :)
Traschka, zdróweczka dla Ciebie. Bidulko strasznie długo Cię trzyma :(
Doris, ja też przesyłam dużo słonka, ode mnie chyba najbliżej ;) U nas dziś pięknie, zaliczyliśmy już spacerek, pojechaliśmy na ryneczek, kupiłam sobie szlafroczek bawełniany razem z koszulką. Kolejny zakup z głowy :)
Saffi, ja też u bardziej weekendowa z racji pracy. Na szczęście jeszcze tylko miesiąc, mam nadzieję, że szybko zleci :)
No i też przyłączam się do lodziar ;) Jak wracaliśmy do zahaczyliśmy o Maca i wciągnęłam lody z polewą truskawkową :D

Życzę miłego i słonecznego dzionka i zmykam do lektury, bo jeszcze trochę zaległości mam ;)
Aaa coś mi się porobiło facebookowo na forum, jakieś 61 wiadomości na skrzynece :/ U Was też tak?
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry