Larvunia - cuda :-) Gratki dla koleżanki!!!
Katamisz- mój mąż przywiózł swój rower i już trzy razy byli na takiej dalszej wycieczce rowerami :-) Właśnie muszę zmobilizować męża o jazdę do serwisu Forda, żeby relingi zamontować i kupić bagażnik na rowery (taki na dach). Tak sobie pomyślałam, że jak mała będzie, to wrzucimy rowery na auto, stelaż od wózka do bagażnika i heja na spacer gdzieś, gdzie cicho i pospacerować z dzieckiem będzie można i oni by sobie pojeżdzili. Najcenniejszy jest ten czas wspólnie spędzony :-)
Agata - bravo za determinację! Najwyraźniej to palenie papierosów nie było Ci aż tak potrzebne :-)
Madziolnka - raz stanęłam do takiej kasy, gdzie przede mną były dwie osoby. Pan, który stał przede mną spytał, dlaczego tutaj stoję? Domyśliłam się o co mu chodzi i powiedziałam, że jeśli ma na myśli, że powinnam stanąć do kasy uprzywilejowanej to go rozczaruję, że tam też trzeba stać w kolejce. Pan zrobił wielkie oczy i zapytał: po co w takim razie robią takie kasy??? No właśnie... ja już nie wnikam. Tak jak piszecie - prawo mamy takie a ludzie... no cóż, nic dodać nic ująć na temat zachowania ludzi...
Dagamit - rozumiem Cię doskonale z tym odczuciem w stostunku do młodych matek, czy kobiet ciężarnych. Niestety każda z nas, która straciła swoje dziecię musiała tak naprawdę poradzić sobie z tym wszystkim sama. Najważniejsze, żeby teraz było to jedynie przykrym wspomnieniem :*
Dubeltówka - &&&&&&&&&&&&& za wizytę!