katrina115
Potrójna Mama
U nas wszystko w porządku, serduszko bije, maluszek bryka.... znaczy się, jest dobrze.
Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.

Aylin, ja na pewno TO CUDO: Sernik Idealny - Przepis
Rodzina się zakochała od pierwszego kęsa i teraz co okazja, to muszę go piecz sosem truskawkowym jest po prostu powalający.
Ja na początku ciąży miałam non stop sny ero teraz pojawiają się rzadko, a szkoda bo w realu nic. Dzin twierdzi że możemy oczywiście bez szaleństw ale mój m. ma opory i się boi żeby dzidzi nie zaszkodzić. Teraz jest tak zajęty że nie ma czasu się wyspać czy zjeść więc na bank nie myśli o seksie.
Ruchów też nie liczę,czuje że się rusza i to mnie cieszy.
Dziś zajadamy zeberka z makaronem,sosikiem i suroweczka- muszę biedaka nakarmić porządnie oby miał siłę.
Josie a w tej sr to przebierasz się w jakieś dresy czy nie do tych ćwiczeń? Ja jutro idę 1 raz i nie zapytałam się.
A w sprawie ciasta świątecznego to standardowo Wianuszek Gdański ukręcę, ciasto Hali (bo serowe i z budyniem czekoladowym) i pewno jakąś babkę do tego.
Też kocham kwestie smaku
Ehhh ja cos próbowałam mojego zmolestowac w sobiote to powiedział że nie moze ze świadomościa ze klusia jest w srodku
cos luźnego. Spocic sie przy tych ćwiczeniach nie da ale noge do góry podnieśc trzeba. więc weź sobie getry/spodnie dresowe. Cos co ruchów nie krepuje.
Przepisy proszę dajBo pierwsze słysze
pk tyodniu mierzenia cukru pani doktor powiedział ze jesc moge wszystko za wyjątkiem półproduktów bo to paskudztwo, nie wiadomo co tam daja i jak widze - cukier po nich mi szaleje. I po ryżu. Ha a po lodach śmietankowych nie![]()
Tak to jest jak się forumowych regulaminów nie czyta ;-)
posiedziałam na karnym jeżyku 
U nas wszystko w porządku, serduszko bije, maluszek bryka.... znaczy się, jest dobrze.
. I czuję się do kitu, ciężżżżka. Na basen szłam wolniutko, a Kuba „Mamo, szybciej”. Dobrze, że wyszliśmy wcześniej, zwykle się spóźniamy i pędzimy. Z powrotem to samo, wlokłam się strasznie i pierwsze co weszliśmy, to Kuba bajki a ja kanapa i tak prawie 2 godziny, a przed basenem godzina drzemki po obiedzie
. No i załamałam się patrząc w basenowe lustro, tam dużo lepiej widać. Mam plecy obrośnięte tłuszczem, tego nie widziałam w domu:-(.






U nas wszystko w porządku, serduszko bije, maluszek bryka.... znaczy się, jest dobrze.
