Dziś dzień narzekania był widzę- I dobrze czasami trzeba ponarzekać.
Usmiałam się z tych narzekań ale pod większością się podpisuję rękami i nogami.
Jesteście wielkie (w sensie duchowym nie fizycznym

)
Co do uczuć macierzyńskich to każdy ma inaczej. Ja staram się podchodzić tak ludzko do wszystkiego. Dziecko jest ważne, bardzo ważne ale nie można dać się zwariować, bo za jakiś czas dziecko sobie pójdzie a ja co? Stwierdzę, że uciekło mi gdzieś 20 lat z MOJEGO Życia?
Okazuje się, że dużo znajomych z okolicy spodziewa się dziecka w tym roku- już psychicznie się nastawiam na konkursy i słuchanie wiecznie, kto jest lepszy, kto ma lepsze rzeczy itd... jak w podstawówce- zawiść między koleżankami o nic.
Ostatnio jedna z moich "znajomych" wzięła pożyczkę, bo kupowała wózek a przecież nie może jeździć byle czym- musi być najnowszy model X-Landera, na który ją nie stać!
Wszyscy mają wszystko najlepsze i wiedzą najlepiej, a dopiero pierwszego dziecka się spodziewają- już na samą myśl robi mi się słabo.
Dlatego jest mi potrzebne to forum bo przynajmniej macie trzeźwe spojrzenie i człowiek jak czegoś nie wie to może się po ludzku zapytać i dostanie odpowiedź nie opatrzoną odpowiedznimi komentarzami...