• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Czerwiec 2012

witam rankiem,
samopoczucie do dupy
czuje sie rozzalona i placzliwa
bola mnie miesnie na zoladku bo mala widac rosnie
krew z nosa ciagle mi leci
doopa boli bo Tadzio
na mysl ze musze poprac i poprasowac wszycho to mam zalamke
wydaje mi sie ze w domu mam syf i nikt nie potrafi tego sprzatnac tak dobrze jak ja
:eek::eek::eek:
moze lepiej niech ja juz urodze bo jeszcze depresji dostane od tego narzekania


wczoraj przywiozlam wozek, bujaczek, chodzik tak chodzik ktory jest duzy i to tez mnie drazni bo ja to z tych jestem co ascetyczne pustki preferuja
powoli sie zagracam i to tez mnie dobija, nienawidze tego....zawsze sobie przysiegalam ze ja w domu nie bede miala tak jak inni ze sie bede przewracac o klocki, srocki i inne zabawki ...

dobrze to jak juz sie wyzalilam to sobie popracuje, jak sie uda to bede tradycyjnie podczytywac.

caluski w brzuszki i zaciskac nozki kochane
 
reklama
Ja wczorajszy dzień nawet nieźle przeżyłam, bez większych twardnień brzuchola, ale na noc oczywiście zapomniałam wziąć dawkę magnezu i dzisiaj od rana troszkę twardnieje. Ale tylko gdy chodzę. Jak siedzę lub leżę jest ok.

U mnie pogoda taka niemrawa i czuję się ogólnie jakoś słabo. Zmierzyłam ciśnienie i takie normalne jak na mnie 102/68.

Ale nastrój mam lepszy - majster zachrzania od 7:30 i powiedział, że dzisiaj będzie robił do 22:00, więc jest coraz większa szansa na zakończenie remontu pokoju maleństwa do soboty.

No i jeszcze K. dzwonił, że prawdopodobnie będzie miał dłuuuuuugi weekend (od 28.04 do 03.05) wolny, więc może uda się nam wtedy zliczyć szpital, gdzie będę rodzić, zrobić resztę zakupów (wózek, łóżeczko itp.) i może jeszcze jakiś wyjazd nad jezioro Białe koło Płocka. Oczywiście jeśli pogoda będzie sprzyjać.

Wszystkim dzisiaj wizytującym u gina życzę powodzenia i trzymam &&&&&&&&&&&& za najlepsze wieści.
 
Dzień dobry, dziewczynki
w Wawie dzisiaj smętnie, a ja miałam okropny sen i teraz jakoś tak mrocznie całkiem mi heh. To pewnie obawy przed dzisiejszym USG, ale wcale mi nie jest fajnie po tym, jak przyśniło mi się, że spałam i nagle urodziłam Tomka, który był maciupeńki, więc wsadziłam go do plastikowego pojemnika śniadaniowego i przykryłam szybko nieupranym (kolejny wyrzut sumienia) kocykiem i zawiozłam na IP. Tam czekał nasz przyjaciel ginekolog, który pokiwał tylko głową, wziął dzieciątko na ręce, a potem zaczęło się coś małemu sączyć z głowy i... już było po wszystkim. Masakra jakaś. Pamiętam, że pytałam go jeszcze, czy nie mogli jakoś ratować mojego synka, bo przecież szpitale z 3. stopniem referencyjności tak robią, ale zaśmiał się i powiedział, że najnowsze trendy mówią o tym, żeby tego nie robić, bo to nic dobrego ani dla rodziców, ani dla dziecka. Do d*py takie sny przed wizytą :(:(:(

trzymajcie dziś proszę kciuki o 15 za nas - te Wasze kciuki na wagę złota, już nie raz się sprawdziło!
 
Witam po pierwszym śniadanku:tak:
Wczoraj w nocy ostro wzięłam się za poszukiwania szafy dla dzieci, bo jak zwykle wszystko JA...
I Nadia(takie na razie imię) tak dawała z tymi gazami,że szok, jakby z balona powietrze uciekało..Potem tak mi naciskała na c**e, że wyłam jak wilk, dziwne, ze Kuby nie obudziłam. Może pozycja siedząca jej nie odpowiadała, ale ja musiałam siedzieć...
Rano zadzwonił T jakie pieczywo(bo nie wychodzimy od 3 dni), to była nieprzytomna. I patrzę a tu Kuba śpi obok, nawet nie pamiętam kiedy przyszedł...(Już lepiej się czuje, tylko ma okropny kaszel).
Kuba tez chyba miał niezłą noc,bo jak tatuś przyszedł, to on do niego: Mamy coś dla Ciebie!!! Pieczarki na patelni! Hehhe Pewnie mu się śniły:-D
Dziś kolejna próba prasowania i segregowania ciuszków małej.
Miłego!
 
Ostatnia edycja:
magnii sny bywają przeróżne, nasza psychika wariuje w dziwnych kierunkach podczas snu. Zobaczysz, ze będzie wszystko dobrze na badaniu i od razu odpuszczą złe mysli :)

Ja w temacie snów miałam ostatnio erotyczny sen z Kuba Wojewódzkim, mężem koleżanki i Jarkiem Kuźniarem...i zastanawiam się dlaczego mi moja psyche nie wybierze ciekawszych obiektów :> :>
 
Dzień dobry, dziewczynki
w Wawie dzisiaj smętnie, a ja miałam okropny sen i teraz jakoś tak mrocznie całkiem mi heh. To pewnie obawy przed dzisiejszym USG, ale wcale mi nie jest fajnie po tym, jak przyśniło mi się, że spałam i nagle urodziłam Tomka, który był maciupeńki, więc wsadziłam go do plastikowego pojemnika śniadaniowego i przykryłam szybko nieupranym (kolejny wyrzut sumienia) kocykiem i zawiozłam na IP. Tam czekał nasz przyjaciel ginekolog, który pokiwał tylko głową, wziął dzieciątko na ręce, a potem zaczęło się coś małemu sączyć z głowy i... już było po wszystkim. Masakra jakaś. Pamiętam, że pytałam go jeszcze, czy nie mogli jakoś ratować mojego synka, bo przecież szpitale z 3. stopniem referencyjności tak robią, ale zaśmiał się i powiedział, że najnowsze trendy mówią o tym, żeby tego nie robić, bo to nic dobrego ani dla rodziców, ani dla dziecka. Do d*py takie sny przed wizytą :(:(:(

trzymajcie dziś proszę kciuki o 15 za nas - te Wasze kciuki na wagę złota, już nie raz się sprawdziło!

Sen okropny, ale postaraj się o nim zapomnieć! Myśli o badaniu powodują takie sny. To tylko dlatego, że jesteś w 30 tyg a nie np. 36 i boisz się, że dla malucha jest jeszcze zbyt wcześnie! Spokojnie! Ja jak mam sny w takim klimacie - wyrzucam je z myśli i staram się zapomnieć! Pamiętaj, że Maleńki czuje Twoje strachy.
Ja np. wczoraj jak leżałam pod KTG to początkowo aż się prawie trzęsłam ze strachu i Mały też strasznie wariował i szybko mu serduszko biło. Więc starałam się rozluźnić i wyrównać mój oddech, a aby sobie pomóc zaczęłam w myślach opowiadać mu o Naszym nowym mieszkanku - o jego pokoju i co i gdzie będzie. Dało to rezultaty - ja się uspokoiłam a tym samym Mały mniej szalał :-)
Za wizyty trzymam kciuki!
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry