reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Znasz to? Dzień ledwo się zacznie, a Ty już masz na koncie przebieranie w półśnie, mycie części do laktatora i gorączkowe poszukiwania smoczka pod kanapą. Jeśli w tym chaosie marzysz choć o jednej rzeczy, która ułatwi Wam codzienność – weź udział w konkursie i wygraj urządzenia Baby Brezza, które naprawdę robią różnicę! Biorę udział w konkursie
reklama

Czerwiec 2012

na zdjeciach nei widac nóg, ktore w tej ciązy mi naprawde bardzo przytyły:( Ja przed ciażą byłam normalna- ani gruba, ani chuda....

ja juz chcę końca tej ciąży..dzisiaj mam kiepski dzień i znou bym tylko słodkie jadła....
 
reklama
Młodak, 5 kg na plusie?!!! no to jest wyniki! ;-) to Ty po samym porodzie będziesz ważyła pewnie mniej niż przed ciążą! :baffled:

BMR, rzeczywiście może dają w szpitalu koszulkę...choć nie pamiętam, żeby mówili o tym na SR...podpytam dziś podczas ktg.

Jeśli chodzi o ubrania to ja w niedzielę nie wytrzymałam i przecięłam nożyczkami moje rajstopy ciążowe...;-):-D:-D:-D jeju! co za ulga!!! A w zeszłym tygodniu chcieliśmy z M. po wizycie u lekarza podjechać do jakieś knajpki w centrum na kolacje, ale nie było takiej opcji, bo spódniczka (ciążowa jeansowa) tak mnie zaczęła obciskać, że w pośpiechu wracaliśmy do domu (aż musiałam ją zsunąć w samochodzie ;-);-);-))...a założenie domowych legginsów - boszszszeeeee...jaka ulga :tak:
 
Po pieRWSZE Nanu - jestem z Wami myslami dzisiaj:*
Rureczka - 3mam kciuki za Ciebie i córunie :))

No i ogromne kciuki za wizytujące.

Co do przygotowań to ja już mam wszystko chyba poza emolium dla bąbla ... wszystko wyprasowane i wyprane.

Z niepokojących mnie rzeczy : zwracam się z pytaniem czy ktoś też takie coś ma.... czasem jak bąbel sie rusza albo nawet jak sie nie rusza to takie ostre klucie/sciskanie w podbrzuszu mam ze az mnie zgina jak akurat chodze...

druga rzecz czesto podczas chodzenia takie dretwienie w lewej pachwinie mam ze tez az mnie zgina;//

co do kg to nie wiem ile na plusie ale tydzien temu pani dr powiedziala ze na majowce musialam sobie chyba poluzowac bo w 3 tygodnie 3 kg przywalilam.... ale w udach wchodze w swoje stare jeansy po sprawdzalam wiec narazie luuzuje a brzuchem i biodrami bede sie przejmować po urodzeniu :))
 
no to mamy pierwszą forumową dziewuszkę!Ależ ja Rurce zazdroszczę ;-)

BMR , tialana no to wychodzi na to,że we trzy będziemy się męczyć i męczyć...choć ja mam ciągle nadzieję:tak:

a mi się nic nie chce,nawet powiekami poruszać!!!!
 
Po pieRWSZE Nanu - jestem z Wami myslami dzisiaj:*
Rureczka - 3mam kciuki za Ciebie i córunie :))

No i ogromne kciuki za wizytujące.

Co do przygotowań to ja już mam wszystko chyba poza emolium dla bąbla ... wszystko wyprasowane i wyprane.

Z niepokojących mnie rzeczy : zwracam się z pytaniem czy ktoś też takie coś ma.... czasem jak bąbel sie rusza albo nawet jak sie nie rusza to takie ostre klucie/sciskanie w podbrzuszu mam ze az mnie zgina jak akurat chodze...

druga rzecz czesto podczas chodzenia takie dretwienie w lewej pachwinie mam ze tez az mnie zgina;//

co do kg to nie wiem ile na plusie ale tydzien temu pani dr powiedziala ze na majowce musialam sobie chyba poluzowac bo w 3 tygodnie 3 kg przywalilam.... ale w udach wchodze w swoje stare jeansy po sprawdzalam wiec narazie luuzuje a brzuchem i biodrami bede sie przejmować po urodzeniu :))

tak , prę razy mnei zgieło w pół taki ból, i tak drętwiej mi czasem pachwina. A dzisiaj reka mi zdrętwiała i chyba mi coś w ramieniu przeskoczyło i nie moze odpyknąć.....A ile miałś wczesniej na plusie?
 
AVO - Ty jesteś taki szczupaczek, że kompletnie tych kilogramów nie widać, abrzuś cudny! Więc się nie przejmuj :)

Ja przytyłam 7 kilo :( jeszcze pewnie z kilogram-dwa przybędzie...

Mówicie o samopoczuciu... Ja też się czuję fatalnie, ciężko mi, nie mam siły, jak wstaję to strasznie boli krzyż i spojenie łonowe. a dzisiaj przeszłam samą siebie słuchajcie ... Obudziłam się i chciałam przeciągnąć, i po raz pierwszy od 4 m-cy złapał mnie skurcz w łydce pod kolanem, ale tak bolesny, że szok, i krzyczę przerażona "ała, skurcz, boli, aaaaaaaaaa" a mąż (spał) zerwał się na równe nogi i "co?!?!?! RODZISZ?!?!?!?!" z przerażeniem w oczach, a ja "nieee, łydka pod kolanem" - ale jego mina - bezcenna ;P rozmasował mi nogę, i błagał, żebym następnym razem od razu "łydka" krzyczała jako pierwsze słowo ;P a ja nawet nie pomyślałam, że może pomyśleć, że chodzi mi o skurcz porodowy ;P ale się później z tego rechotaliśmy ;P
 
Ciasto zjedzone, kawa wypita :cool2:

AVO to drętwienie 3 palców rano (pewnie kciuk, wskazujący i środkowy?), to norma w III trym. Powód: ucisk nadmiaru wody na nerw.

Ja jutro się dowiem ile mam na plus, ale 3 tyg. temu było 10 więc pewnie też z 13, bo ostatnio się nie oszczędzałam :zawstydzona/y:


Hatszept ja jeszcze nie wiem, czy w moim szpitalu dają swoją koszulę do porodu (byłoby miło), jeśli nie to wezmę jakąś swoją, ale taką której mi nie będzie szkoda (pewnie się troszkę przybrudzi :sorry2:)


Młodak 5 kilo na plusie? :szok: Serdecznie zazdroszczę ;-)
 
ale fajnie....pierwsza kobitka :-D:-D Rurka- GRATULACJE

ale mi humor dziewczyny poprawiacie tymi hasłami waszych facetów... normalnie płaczę przed kompem:-D:-D:-D

a jeśli chodzi o kg to ja też dobiłam już do 10...mój gin też powiedział że mnie podtuczyli na majówce bo 3 kg weszło na +, ale usprawiedliwiam się że z teściami na działce byliśmy wiec jak tu grilla nie zjeść...a później będzie trezba spalić a no to się cieszy mój S, bo teraz biedaczek pości troche
 
Ostatnia edycja:
reklama
Rysica dobre :-D

PS. Mnie też dzisiaj rano złapał pierwszy skurcz łydki, bolało jak cholerka i od razu myśl, że tak właśnie będą bolały skurcze porodowe .... buuuu...
Aaaa i gratuluję Ci 34 tygodnia, sobie też ;-)
 
Do góry