Zdjecia fajowe takie intymne....lubie bialoczarne foty
Co do asikowego napinania to tez mysle.ze.kapiel to jest to. Ja osobiscie chyba nie mialam napinania macicy wogole nigdy.
Moja mala urzadza wieczorne przemeblowywanie w moich bebechach.
Jutro jest dzien porodu wg moich obliczen. Cos pizdeczka sie nie kwapi urodzic w niedziele.
Ps iwon ja to o epidural poprosze juz w drzwiach wejsciowych szPitala. Boje sie wklucia w kregoslup ale wole to niz darcie japy. Dzis zrobilam carot cake z tego blogu co polecalyscie
Wyglada mniamowo