Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
hej dziewczyny....
po pierwsze: carla!!! super że wszystko jest OK!!! Pojechałam z Moim S. do jgo rodziny na długi weekend i w zasadzie nie miałam jak czytać forum (mimo aplikacji w tel.... ciągłe jedzenie i inne gościnne przyjemności) ale wczoraj wieczorem "przeleciałam" całe chyba z 6 czy 8 stron w poszukiwaniu wieści od Ciebie polekarzowych.... i aż mi się pychol uśmiechnął.... dbaj o siebie dalej i wszystko na pewno już będzie dobrze
a co do reszty weekendu.... ciężko było.... z9go na 10go tuż po polnocy dobra kumpela urodziła śliczną zdrową córeczkę....tak więc w czw było pępkowe
i luz.... cieszyłam się bardzo (i w sumie przecież nadal cieszę
) ale w pt rano pojechaliśmy do niej do szpitala i tu zaczęły się "schody".... Rana we mnie wciąż chyba jeszcze tkwi dość mocno (a myślałam,że jestem taka twarda!)... no i oczywiście robiłam dobrą minę do złej gry.... a po wyjściu ze szpitala dostałam ataku ryku.... to był ranek.... stamtąd pojechaliśmy poza wrocław do rodziny Mojego S a tam? po pierwsze: 2miesięczne cudeńko siostrzenicy Mojego S. no i rodzina pytająca a wy kiedy itp itd (nie wiedzą o poronieniu, zdecydowaliśmy im nic nie mówić bo nie zdążyliśmy im powiedzieć o ciąży - właśnie w ten weekend mieliśmy im powiedzieć).... tak więc znów "siadłam" i ciężko było.... uffff do tego wszystkiego znów jakieś choróbsko mnie bierze! Pierwszy raz od 6 lat się nie zaszczepiłam (przez ciążę) i nie wiem czy to się teraz nie odbija na moim zdrowiu,nigdy nie byłam takim chorowitkiem.... na dodate w pracy poza kilkoma ledwo osobami, nikt nie wie o poronieniu, wsyzscy myślą że byłam po prostu chora.... i co? i chora tam wrócę bo jutro koniec laby.....
ale się wyżaliłam wow!!! sory baby!!!
ale jedno mnie 3ma przy życiu:
okres się skończył, we wtorek gin, mam nadzieję,że wywróży same dobre rzeczy!
hej!
Trzymajcie kciuki, ja zaraz lecę na kontrolę do gina, aż rozwolnienia dostałam:-d