Hej laski
Dziś dzień tylko we dwie

. Liczyłam, że mała bedzie grzeczna,a ona spała 2 razy po max pół h, a tak to jęczała, stękała. Jak podeszłam to się uśmiechała, ale brzunio ją męczył, kupala nie było od piątku chyba. Co ja chciałam karmić to było wyginanie i płacz. Dlatego zrobiłam mega ciepła kąpiel,masaż, dałam butlę (o dziwo zjadła całą) i już śpi

. Ja mam czas by odpocząć, kręgosłup boli po takim dniu. I znowu powinnam korzystać gdy Kuby nie ma, a tu nawet walizka nie rozpakowana od niedzieli. Jutro teściowa przyjedzie to biorę się za mega porządki.
Rysica Moja też ma małe ciemiączko, wkurza mnie, że nie wpisują dokładnie w książeczkę. Z Kubą jak chodziłam to co wizyta mierzyli, wpisywali i było spore długo. A Nadia ma malutkie. To witaminy D nie dawać? Ja właściwie to nie daję codziennie, kiedy pamiętam.
Sicilpol Polaa Zdrówka dla maluchów
Muńka Ty widzę tak samo przeżywasz, by zdrowa była do chrzcin. U nas na szczęście tfu tfu wszystko minęło, tzn był właściwie sam katar, ale mega uciążliwy. I dr pryw miała rację, by odstawić syropki i szczepić, a ta z przychodni warszawska przeciwnie. Babcia dzwoniła, ze Kubie katar zupełnie minął. Ufff Oby tak jak najdłużej dzieci były zdrowe.
Avo Mamy dzieci w podobnym wieku i tak samo dlugo męczył ich katar. U nas Kuba 19 dni, a Nadia 3 dni mniej, bo to chyba on ją zaraził. Odstawiłam syropki, dużo Kubę inhalowałam, Nadie też miałam zacząć, ale minęło jej.
Przypominam o
oklepywaniu. to bardzo pomocne jest. Czasem podajemy leki, ale wydzielina się tak nie oderwie jak po oklepaniu.
Oklepywanie | www.kaszeludzieci.pl