Witajcie dziewczyny wieczorowo!!
U nas ciężki okres, mnie dopadła jesienna deprecha,mój T. nic nie rozumie, całymi dniami siedzę w domu sama, a jak wraca z pracy od razu włącza lapa i gra, teraz leci mecz to oczywiście u mamusi siedzi i ogląda

Nawet pogadać nie mam z kim nie długo będę gadać językiem Szymona.
Młody ok, przed wczoraj wyszedł mu pierwszy ząbek, nawet takiej tragedii nie ma, tylko trochę w nocy marudzi, ale dostaje smoka i zasypia.
Próbowałam Was nadrobić,ale tyle piszecie, że nie dam rady. Każdego dnia probuje nadrobić, ale zasypiam przed laptopem.
Przepraszam, że tylko o sobie, ale nie dam rady zapamiętać co komu miałam napisać.
Pozdrawiam każdą z osobna bardzo cieplutko :-*