• Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Czerwiec 2012

Papitka dziewczyny ostatnio pisały o Katarku...podłączasz do odkurzacza! Ma same dobre opinie i wszyscy zachwalają (ma też moja szwagierka). Moja ma rzadko kiedy katar i wyciągam fridą, bo nie wyobrażam sobie gruszką:D Ale jakby dostała jakiegoś giga kataru lub miałaby często to zainwestowałabym w Katarek (szwagierka wyciąga nim nawet 5 letniej córce). Kupisz na allegro: http://katarek.pl/
 
reklama
Papitkaa ja mam taki aspirator najzwyklejszy i jestem zadowolona bo wszędzie go możesz zabrać Nosefrida Aspirator Do Nosa - Ceneo.pl i ja tą fridą też wyciągam dobrze małej katar moja siostrzenica ma 3 lata i nadal używają fridy


Kasienka zdrówka !!

U mnie remont torów kolejowych od których mieszkam może z 30 metrów, rozwalają wszystko i kładą nowe jest MASAKRA robią całą dobę, drą się, klną i tak hałasują tymi maszynami że można ogłuchnąć :-(:-(:-(:-(
 
Ja używałam do tej pory fridy. Młody mial w sumie 3 razy katar i przy tym ostatnim frida nie dawała rady. Myślałam ze.sobie płuca wypluje. I kupilam.katarek. Przy katarze nie uzywalam jeszcze ale wyprobowalam na sobie do jednej dziurki frida do drugiej katarek. No i frida przegrała z kretesem. Jux w koszu lezy. Takze polecam. Frida kosztuje w aptece 30zl wief tez nie malo koim zdaniem a wwile sie człowiek nameczy żeby wybrać. A przy katarku trwa to kilka sekund i młody sam do niego leci.

Padam. Szymek obudził się o 1 i balował do 3:20. O 7:50 był już wyspany. Ja oczy na zapałki i pije 4kawę.
Idę dac mu obiad i może później się zdrzemniemy.....
 
aronia przykro z tego powodu że w Twoim otoczeniu jest tyle dzieci które mają powikłania poszczepienne, u mnie całe szczęście nie ma ani jednego takiego dzieciątka, a z drugiej strony ile jest powikłań po chorobach na które są te szczepionki :eek::eek::eek:

Wlasnie dlatego uwazam, ze kazda powinna ryzyko oszacowac sama.

Iwon - historie przeniesienia AIDS do Azji (nie badan, tylko swiadomego i celowego sprzedawania zakazonych lekow krwiopochodnych m.in. na hemofilie) podalam jako przyklad niewiarygodnosci przemyslu farmaceutycznego, ktory dla zysku gotow jest wrecz zabijac a co dopiero falszowac badania (podobnie moglabym przypomniec jak falszowano dane odnosnie rzekomego ocieplenia klimatu, ktore ujawnili rosyjscy hakerzy ale byloby to zbyt off top). W tym sek, ze nie bylo na wieksza skale badan niesponsorowanych przez producentow szczepionek a w sponsorowane nie wierze ani o jote. Badania niezalezne na mniejsza skale byly i wypadaly dla szczepionek negatywnie ale problemem wlasnie jest ich skala (spowodowana brakiem funduszy). Dlatego rodzice bardziej decyduja "na wiare" czy szczepic czy nie. A mm zawsze mi sie wydawalo podejrzane: sproszkowane mleko krowie, poddane przemyslowej obrobce a nastepnie znow nawodnione :-D;-)

Zaza - napisalas (nie umiem robic multicytatow :zawstydzona/y:): "faktem jest, że gdyby był zdrowy w trakcie szczepienia nic by się nie stało i wydaje mi się, że jest tak ze wszystkimi szczepionkami, bo przecież takie jest w ogółe założenie ich działania "zainfekowanie zdrowego organizmu osłabionym wirusem/bakterią"" - tylko skad masz pewnosc, czy dziecko w momencie szczepienia jest zdrowe? Wiekszosc infekcji zaczyna sie niezauwazalnie i pediatra nie jest w stanie ich wylapac :-( No wiec znow powracamy do kwestii indywidualnej oceny ryzyka ;-)

------------------------------------------------------------------------------------

kasiekz - nie wiem, czy mozna mnie nazwac farciara. Pare miesiecy zdrowej, fizjologicznej przerwy od @ nie sa niczym zlym :-p

U nas ma dzis podobno temperatura dochodzic pod 40 w cieniu :szok: A potem spadek o kilkanscie stopni w dol :wściekła/y: Oczywiscie burzowy. Czy to nie mogloby byc zawsze przyjemne 25? Najlepiej malokomarowe :happy2:

Z racji calodobowej sauny w mieszkaniu wietrzymy wiec intensywnie pupe i zaliczylismy podobna eko-frajde jak Pola kaskizy (nadal nie wiem, jakto prawidlowo deklinowac nick :sorry:): bejbiszonek nasiusial spora kaluze na panelach a potem walil w siuski radosnie raczka rozpryskujac mocz po wszystkich katach :szok::-):rofl2:
 
Alijenka wdech-wydech. Widze, ze nasze dzieciaki w podobnych nastrojach. Tomek dopiero co usnal a teoretycznie powinien sie budzic z pierwszej drzemki :dry: Poza tym wyje, krzyczy, placze, wymusza i mnie ugryzl. Podejrzewam, ze podobnie jak u Ciebie.

Andzia kciukaski - daj znac jak juz bedzie po.
 
reklama
200 kulek a jak nic:) Najpierw na sucho potem już z wodą i chwila spokoju dla mamy! Zakupiłam za 36zł:p
20130620_090421 (600x800).jpg

alijenka
moja wczoraj miała taki dzień, że ciągle trzymała się przysłowiowej 'spódnicy mamy' i ryczała!! Tylko na rekach chciała siedzieć. Dziś trochę lepiej. Też szczypie! I też wywalę o 16.00 do basenu:D

aronia moja jak nasika to kałużę omija:p lepsze to niż kupa nawet na czole:D
 

Załączniki

  • 20130620_090421 (600x800).jpg
    20130620_090421 (600x800).jpg
    33,3 KB · Wyświetleń: 69

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry