dzieki dziewczyny. No to my z tych szybszych, bo sie uwijamy w ok. 10minut: dziec sie bawi kranem i tak sobie puszcza i puszcza wode az sie robi za duzo

Poza tym ja sie kapie z nim, bo on tak chlapie, ze najlepiej byc na golasa a siedziec na golasa poza wanna glupio

No i wygodniej go myc bez schylania sie przez sciane wanny
Aylin - to moze to kwestia tego, czym myjesz? Co 2 dni to bardzo czesto, jak u nastolatka z lojotokiem

Ja bym w takiej sytuacji nie uzywala szamponu a myla woda z niewielka iloscia olejku (migdalowy, lniany, sezamowy - obojetnie jaki). Mala ilosc oleju wbrew pozorom oczyszcza wlosy a jednoczesnie ciut nawilzy+natlusci to, co wysuszy chlorowana woda. Oleju rycynowego bym sie bala, bo jak dziecko by polknelo, to biegunka murowana
Widzialam, ze rozmawialyscie o Mikolajach i jarmarkach. Ja bym za Mikolaja nie placila. Pelno ich teraz - na imprezach miejskich, w marketach. Jak dla poltoraroczniakow wystarczy ;-)U nas jarmark byl w ten weekend. Skromnie ale dla dzieci jakies tam atrakcje byly: karuzela, kucyki no i Mikolaj. A czym sie interesowal moj? "Kablami" - czyt., sznurkami na ktorych wisialy balony (a nie samymi balonami), kablem z pradem do karuzeli (a nie karuzela), lejcami koni (a nie konmi), przewodem do swiatelek na choince (a nie choinka) itd A jak mial sobie wyszukac zabawke to wybral... labedzia

:-)
Aj, tak sie naszorowalam po nocy podlogi po tym, jak dziec rozsmarowal na niej kasze gryczana, ze az mnie krzyz boli

Dobranoc wszystkim.