Wróciłam w końcu z rejsu po kuzynce (ma 3 latkę i zaraz rodzi drugą dziewczynkę) i rodzicach. P wyszalała się z moją siostrą w związku z czym mam nadzieję, że szybko padnie

alijenka i ja właśnie jestem w szoku jak tak małe dzieci są różne pod względem potrzeby snu. Poli nie ma nawet szans przetrzymać, ona zasnęłaby wśród dzieci na placu zabaw jak jej pora przychodzi. A twój awatarek dziewczynki przy suwaczku to jak Nataszka!
andzia rozumiem cię doskonalę. Ja siedzę w domu to gotuję dwa obiady, ale jakbym pracowała to nie ma bata!
sylka no cóż, rosół jest zdrowy, ma mięsko, warzywa, makaron. Niech je aż mu się znudzi i tyle
andzia sylka właśnie lekarka mi mówiła, że jak nie chce jeść to niech nie je, widocznie nie ma apetytu. Ważne, żeby wówczas piło.
aronia u nas też kwietniowo i nawet stada gęsi/kaczek wracały

Chyba faktycznie światowy dzień rosołu, bo P jadła kasze mannę na rosole
