Witam!
Pamiętacie mnie jeszcze? ;-) Aż głupio odzywać się po tak długiej przerwie... I pisać tylko o sobie...
Wpadam na chwilę napisać co u nas...
Znowu trafiło mi się dziecko bezproblemowe - mała dużo śpi, niewiele płacze, brzuszek rzadko kiedy boli, a jeśli już to chwilę. Nocki nie najgorsze (byłyby lepsze, gdyby się tylko jedno dziecko budziło

). Karminie piersią tym razem chyba się uda, bo karmię tylko UU a mała ładnie przybiera na wadze.
Gorzej bywa z Zosią... Niby jest wszystko oki, ale sytuację odreagowuję najwidoczniej w nocy, bo praktycznie codziennie budzi się z płaczem. W dzień nie ma już drzemek, wieczorami chodzi późno spać. Ale udało się pożegnać pieluchy :-) (no, prawie, bo na noc zakładamy)
I to chyba tyle.
Pozdrawiam wszystkie cieplutko!
