kasia i asia- trzymam za Was kciuki!
Karamija, prosze Cie glowa do gory, wyniki badan krwii to pewnie test podwojny, mierzy on proporcje dawki ciazowego bialka osoczowego (pregnancy-associated plasma protein A- czyli PAPP-A) i hormonu free beta hcg (o ile dobrze rozumiem, to miara: 1/100 czastki beta hcg) w naszej krwi, do wieku matki i na tej podstawie wylicza ewentualne ryzyko.
Takze widzisz, kobiety im starsze, beda miec zawsze wieksze ryzyko, ale nie dlatego, ze jest to ryzyko realne, tylko dlatego, ze logicznie z wiekiem te wyniki sa wyliczane z innego pulapu jakby- mamy statystycznie przechlapane

.
AVO ma racje, te wyniki sa tak czesto mylne (sami lekarze to potwierdzaja) ze duzo sie dyskutuje, czy naprawde sa potrzebne?
Moja kolezanka, juz o tym wspominalam, miala bardzo brzydkie wyniki i koniec koncem poddala sie amniopunkcji, ktora wyszla im fantastycznie, ale co przeszli w miedzyczasie, tego nikomu nie zycze.
Potem wystarczy, ze sa np zrobione w zlym tygodniu (niby 12-14, ale przeciez majac rozny cykl trudno byc w 100% pewnym, ze badanie nie zostalo przeprowdzone ani za wszesnie ani za pozno)