nocka jakaś taka niefajna, przyzwyczaiłam się do jednej pobudki, a dzisiaj ( w sumie to wczoraj) młody obudził się już przed 23, dostał mleka, następna pobudka była przed 3, dałam smoka, zasnął, ale tylko do 3.45, znów wciągnął butlę i o 6 zarządził poranny apel
MsMickey naczynia niestety nie wyszły, chyba im lepiej w zmywarce

fajne takie spotkania malutkich dzieci

mają swój niepowtarzalny świat ;-)
Muńka jak sama zrezygnowała, to może i lepiej, bo obyło się bez płaczu, sama się tak pocieszam, na to że S nie płacze za cycem...
a na korki to lepiej powtarzaj "kocham Warszawę" bo lubię na te korki nie wystarcza
Iwon spójrz na to z tej strony, że Kornel okazał się sprytny, gospodarny i zaradny
