No wiem wiem ,że jak już jest po to to wszystko odchodzi gdzieś w dal i człowiek się już tylko cieszy :-), ja to boi dudek i dlatego tak się zastanawiam jak to jest ,na pewno chciałabym sn ,ale mnie lekarz nastraszył to znaczy chodzi o to ,że ja mam szewską klatkę piersiową taką wklęsłą do środka i jeden lekarz mnie nastraszył cc ,że ucisk na płuca itd i ,że cc bym musiała mieć ,a drugi powiedział ,że nic podobnego i już teraz nie wiem jak to ze mną będzie:/ komu wierzyć.Bo wiem ,że przy porodzie liczy się oddychanie ,a ja już teraz przez tę klatkę łapię zadyszkę jak wchodzę po schodach.