reklama

Czy sie udało?

reklama
Ja na wizycie byłam 10 dni po spóźniającej się miesiączce i był widoczny pęcherzyk ciążowy. Ale zaś stres bo nie było widać zarodka (było na to po prostu za wcześnie).
Lepiej odczekać kilka dni dłużej z wizytą i przeżyć większą radość niż iść za wcześnie i się stresować, że czegoś na tym USG nie widać.
 
Ja na wizycie byłam 10 dni po spóźniającej się miesiączce i był widoczny pęcherzyk ciążowy. Ale zaś stres bo nie było widać zarodka (było na to po prostu za wcześnie).
Lepiej odczekać kilka dni dłużej z wizytą i przeżyć większą radość niż iść za wcześnie i się stresować, że czegoś na tym USG nie widać.
Jestem tego samego zdania, lepiej później niż za wcześnie i później stres.
Ja teraz byłam 4+1 i było widać tylko pęcherzyk, musiałam mieć wizytę bo przyjmuje od początku leki i teraz wyczekiwanie do 24 lutego
 
No i zapisałam sie na za 10 dni do ginka. To będzie 43 dni od ostatniej miesiączki, cykle ~26. Myślicie, że przy takiej becie teraz to będzie miało sens? Będzie już ❤️?
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry