reklama

Czy szczepicie swoje dzieci ??

reklama
Krztusiec nie powraca tylko niestety, ale lekarze nie umieją go diagnozować, bo szczepionka nie chroni przed zarażaniem tylko łagodzi jego przebieg. Na portalu Medycyna Praktyczna w 2012 roku pojawił się artykuł pod tytułem "Szczepienie przypominające młodzieży i dorosłych przeciwko krztuścowi" a nim był przerażający fakt, bo wygląda na to, że rzeczywista liczba diagnozowanych przypadków wynosi około 1-2%. Zacytuje fragment:
“Oficjalne statystyki są tylko czubkiem góry lodowej, bo jak wskazują wstępne wyniki Ogólnopolskiego Badania Epidemiologii Krztuśca (OBEK) realizowanego w Zakładzie Epidemiologii PZH w latach 2009-2010, na 1 przypadek zgłoszony do nadzoru przypada średnio 71 zachorowań na krztusiec w populacji, a w grupie osób w wieku 65-70 lat nawet 320″
 
reklama
Moja przyjaciółka urodzila na wiosnę dziecko, mała troche jej chorowała, w 3miesiącu walczyli o jej życie..nieprztomna, zaintubowana, w śpiączce, całe płuca zajęte, nie zdążyli jej zaszczepić, lekarze na oiomie powiedzieli ze to prawdopodobnie krztusiec bo powraca, rodzice nie szczepią i maja coraz wiecej takich przypadków. O ile dla starszych dzieci nie jest tak grozny dla niemowląt oznacza albo żyć albo umierać.. kilka tygodni dramatu, ochrzcili ja w szpitalu, bo juz bylo tak zle, ale organizm podjął w końcu walkę. W przypadku takich maluchów, ciężko jest dobrać leczenie, bo ich stan jest tak ciężki..podawali malej kilka antybiotykow na raz ale w bardzo malych dawkach bo nie wiedzieli z czym walczą, a czas gral tu rolę, bo ona umierala..zanim zrobia badania i czas i oczekiwania..posiewy z płuc itd..wymaga kilku dni zeby zobaczyć co to jest. W tym czasie dziecko by umarlo jakby mialo tyle czekać na własciwy lek.. Przezylam tą tragedię z bliska..płacz..płacz i załamanie.. Kazdy ma swój rozum, rozumiem ze niektórzy tez sie boją, ale nawet moja babcia mi powiedziala ze dopuki nie bylo szczepien noworodki i niemowleta umieraly na potęgę..na oczach rodziców.. ze my tego nie pamiętamy i dlatego mamy tak wiele wątpliwości.. Ja bylam szczepiona i szczepie swoje dzieci.
 
Ja również szczepie , chociaż po ostatnim szczepieniu jak mała goraczkowala , wymiotowala i biegunkę , widząc swoje dziecko w takim stanie byłam zła i mówiłam że nie będę szczepic , pod chwila emocji , ale jak jej objawy przeszły to mam już umówiony termin na kolejne szczepienie . [emoji6]
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry