Cześć wszystkim... Nie wiem czy to dobry dział na taki temat, ale cierpię na straszną bezsenność(18ty tydzień ciąży) w nocy. Budzę się około 3-4 w nocy i koniec, po spaniu. Wałęsam sie po domu jak cień. Czy ktoś ma tak samo i chciałby o tym porozmawiać? Jeśli to nie miejsce na ten temat, to powiedzcie, a przeniosę wątek, jestem tu nowa, więc pojęcia za bardzo nie mam...Pozdrawiam
dla mnie to szok, zupełna nowość, moja pierwsza ciąża . I nie wiem co mam ze sobą zrobić, mało tego- czuję jakiś dziwny, trudny do opisania lęk i jakoś nie potrafię uleżeć w łóżku...
i ciężko mi słuchać jak mąż smacznie śpi, tak mu zazdroszczę
czy to mija?
szkoda
Poprostu mam taki gówn.. sen i nie wiem czy to się zmieni. No i lęki też mam, jak się czymś stresuję, to odbija się to na moim śnie. Wczoraj próbowałam zasnąć jakieś 4h, w końcu padłam, ale co to za sen jak po 2 h budzi sikanie. Szczerze nie wiem jak z lękami sobie radzić, mniej stresu, wyluzować się, niby łatwo powiedzieć, gorzej wykonać. Jak któraś zna dobry sposób na DOBRY sen to ja też poproszę 
chodzę teraz spać bardzo późno, ponieważ leżenie w łóżku jest dla mnie daremne, i tak nie uleżę, bo jakby martwię się czymś...Ale czym? właściwie nie mam powodów do zmartwień