Dziewczyny opisze tutaj całą sprawę więc tak 15 czerwca miałam miesiączka i skończyła się 18, 19 czerwca wspolzylam. Wyjechalam do Holandii do pracy, następna miesiączka pojawiła sie o wiele wcześniej niż powinna bo 4 lipca i trwała 5 dni. Od tego czasu miesiączka się zatrzymała, robiłam z 3 testy ciążowe wynik negatywny, 2 po dniu spodziewanej miesiaczki. Jeden wczoraj wieczorem. Czy wynik moge uznac za wiarygodny bo przeszukuje różne fora i niektóre kobitki piszą że testy mialy negatywne a poszly do gina i okazało sie ze są w 8 tyg ciąży. Co ja mam o tym wzsytkim myśleć?