Hej, staramy się z mężem o dziecko od 6 cykli i nadal nic..
wiem, że musimy być cierpliwi ale już nie daje rady.. W tym miesiącu " nasz dzień " wypadał na 8 maja, miesiączkę powinnam dostać 22 maja i jej nie ma.. robiłam 2 testy ciążowe i wyszły negatywne (pierwszy test zrobiłam 2 dni przed spodziewaną miesiączką, drugi w dniu spodziewanej miesiączki). Co o tym sądzicie? Czasami pobolewa mnie podbrzusze ale nie tak mocno jak na miesiączkę, bolą mnie też piersi i są takie nabrzmiałe poza tym czuje się jak w normalnym cyklu między owulacją a miesiączką.
ja bym pewnie nie wytrzymała i biegałabym po laboratoriach w sobotę nawet!
