Cześć dziewczyny 
Chciałabym się Was poradzić, bo już naprawdę zaczynam wariować od czekania…
Jestem obecnie 10 dni po owulacji, do okresu zostały mi 4 dni. Testy ciążowe z moczu na razie negatywne, beta robiona dziś – czekam na wynik.
Od kilku dni mam jednak ból podbrzusza jak na miesiączkę, jestem senna, mam nudności i takie dziwne „bulgotanie” w dole brzucha.
Co mnie zastanawia – nigdy nie miałam bóli na okres tak wcześnie. Zawsze pojawiały się najwcześniej dzień przed miesiączką, a nie kilka dni wcześniej jak teraz.
Dodatkowo robiłam testy owulacyjne i po owulacji jeszcze przez kilka dni wychodziły mocno dodatnie, co też trochę miesza mi w głowie..
Powiedzcie proszę:

Potrzebuję trochę spokoju w głowie…
Chciałabym się Was poradzić, bo już naprawdę zaczynam wariować od czekania…
Jestem obecnie 10 dni po owulacji, do okresu zostały mi 4 dni. Testy ciążowe z moczu na razie negatywne, beta robiona dziś – czekam na wynik.
Od kilku dni mam jednak ból podbrzusza jak na miesiączkę, jestem senna, mam nudności i takie dziwne „bulgotanie” w dole brzucha.
Co mnie zastanawia – nigdy nie miałam bóli na okres tak wcześnie. Zawsze pojawiały się najwcześniej dzień przed miesiączką, a nie kilka dni wcześniej jak teraz.
Dodatkowo robiłam testy owulacyjne i po owulacji jeszcze przez kilka dni wychodziły mocno dodatnie, co też trochę miesza mi w głowie..
Powiedzcie proszę:
- do którego dnia po owulacji miałyście negatywne testy, a kiedy pojawił się pierwszy pozytyw?
- czy któraś z Was miała bóle jak na okres kilka dni przed, a mimo to była w ciąży?
- czy przy 10 dpo beta mogła jeszcze wyjść bardzo niska albo graniczna?
- i czy te dodatnie owulacyjne po owulacji mogą coś znaczyć?
Potrzebuję trochę spokoju w głowie…