Ja sama pamiętam jak lałam się z bratem

Tego się raczej nie uniknie,u mnie są wojenki,bitewki,bo wielką wojną tego nazwac nie mogę.Jeszcze nikt się nie połamał ani nie miał podbitego oka.To naturalne,zwłaszcza wśród chłopców.
Co prawda nie bili się w tak młodym wieku jak Twoje
gandzia,starszy był bardzo uległy co do brata.Ale teraz nadrabiają.Kochają się,potrafią się przeprosic sami od siebie,ale często jest tak,że muszę wkroczyc.Starszy chciałby miec kompana do rozmów jednak młodszy nie potrafi jeszcze rozwiązywac konfliktów poprzez rozmowę,ale jak mantrę powtarzam,że rozmowa przede wszystkim i myślę,że przyniesie to efekt.
Teraz,gdy dzieci masz jeszcze tak małe powinnaś bacznie ich obserwowac i nie dopuszczac do większych napięc,jeśli widzisz,że młodszy zmierza do krzesełka starszego syna to zainteresuj go czymś innym.Dlaczego starszy ma obrywac za to,że to młodszy chce mu przeszkodzic? Dlaczego starszy ma obrywac za to,że młodszy zabiera mu zabawkę? Twój starszy synuś ma dopiero 2 lata,jeszcze nie umie się dzielic,nie potrafi zrozumiec,że ma oddac młodszemu zabawkę tylko dlatego,że jest dwulatkiem.
Sam jest przecież jeszcze małym dzieckiem.