• Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

dieta dla karmiacych :)

reklama
az mi glupio, jak tak czytam te wypowiedzi, bo ja jem wszystko niemalze. ograniczylam tylko troszke nabial i unikam nowalijek z obawy przed chemia, ale jesli wiem, ze sa z domowego ogrodka to tez nie stronie. a poza tym wcinam nawet kapuste, tak w surowkach, kiszona, jak i gotowana i maly jak dotad nie mial zadnych kolek, a wysypalo go na buzi owszem, ale po jakis konserwantach w kupionej w sklepie surowce.

mysle, ze dieta to nie jest zla sprawa, jesli nie ogranicza sie do gotowanego kurczaka i gotowanych jablek (bleeeee...), jak to czyni pewna moja znajoma. a maluch czym wiecej smakow pozna tym chyba lepiej. zreszta zawsze mysle o dzieciach wychowywanych na przyklad w indiach - toz tamtejsze jedzenie jest piekielnie ostre, i maluchy jakos zyja!

nie wiem, czy dobrze robie nie odmawiajac sobie czekolady i grzybkow marynowanych, ale skoro maly sie nie buntuje..
 
uwazam, ze jak małemu nic nie jest to nie masz sie co martwic naju. Moja córcia reaguje natychmiast...tzn. jej buziunia.ale przynajmniej wiem , czego nie jesc. pzdr.
 
Mam pytanko do Elis!
Czy jesteś pewna, że można pić herbatkę Rooibos? Ja ją po prostu uwielbiam, ale na ulotce herbaty Pu-erh Bioactiv było napisane, że nie powinny pić jej kobiety w ciąży i karmiące. A rooibos to też herbata czerwona, więc...
Gdzie przeczytałaś, że można? Wiarygodne źródło?
Proszę o odpowiedź :)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry