reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

reklama

dieta eliminacyjna

Dołączył(a)
29 Maj 2007
Postów
1
Witam serdecznie
Jestem tu po raz pierwszy, ale bardzo potrzebuję pomocy i mam nadzieję,że nareszcie uda mi się otrzymać jakieś informacje od praktykujących. W 6 tygodniu u mojego Maluszka stwierdzono alergię na białko. Narazie pewne jest, że szkodzi mu białko mleka krowiego. Wyeliminowałam mleko i jego przetwory ze swojego menu już kilkanaście dni temu, objawy skórne u Franka minęły, ale wodniste kupki ze śluzem niestety ciągle się zdarzają. No i te bóle brzuszka, które lekarz zdiagnozował jako kolkę :/ Polecił mi też bazowanie na kilku bezpiecznych produktach w kuchni, jeśli zamierzam karmić malca piersią. Strasznie mi na tym zależy, ale z glodu sił mi juz zaczyna brakować. Czy ktoś mógłby podpowiedzieć mi co jeść, a czego unikać? Bedę bardzo wdzięczna. Mam też nadzieję, że się trochę uspokoję, bo narazie zaczynam powoli stawać się paranoiczką ;) Pozdrawiam
 
reklama

Leyna

Mama Pitera i Micha :)
Dołączył(a)
14 Luty 2006
Postów
4 231
Miasto
Poznań
unikaj pokarmów alergizujących: cytrusy, truskawki, ostrożnie na razie z pomidorami (jedz bez skórki) i tych, które mogą wywoływać kolkę - czyli warzywa wzdymające: fasola, groch, kalafior itp zielony ogórek surowy tez jest niezbyt dobry. lepiej kwaszony, najlepiej własnej roboty.
ja wiem, że ta dieta jest okrutna, bo chodzi się ciągle głodnym - sama przez to przeszłam.
zamiast masła spróbuj Flory w żółtym opakowaniu - jest dla osób z nietolerancją białka krowiego, więc bezpieczna.
ja na początku jadłam gotowane mięso - schab, kurczaki, indyk doprawione małą ilością przypraw. później stopniowo zaczęłam jeść pieczone, ale nie mocno - raczej takie duszone mięso. chleb z szynką też powodował u mnie odruchy wymiotne, bo wciąż jeść to samo to można się było pociachać. teraz jest więcej świeżych warzyw i owoców - u mnie "szczyt" karmienia przypadł na okres jesienno-zimowy (skończyłam karmić młodego tydzień temu).
z owoców jadłam jabłka i potem troszkę bananów.
uważaj na pestkowce typu śliwki, wiśnie, bo one są ciężkostrawne. ale maliny, jeżyny są ok.
koniecznie zażywaj preparaty witaminowe dla kobiet w ciąży i karmiących, bo przy takiej diecie Twój organizm będzie ich potrzebował więcej. zapytaj lekarza czy powinnaś zażywać preparaty wapniowe.
kiedy minie najgorszy okres kolek możesz pomału - w odstępach kilkudniowych - wprowadzać nowe produkty.
 

margot

Mamma Mia!
Dołączył(a)
4 Październik 2004
Postów
11 508
A ja polecam zażywanie probiotyków, tylko wybierz takie, które bezpiecznie mogą zażywać osoby z nietolerancja mleka... o ile pamiętam ProBacti4 powinno być OK, ale dopytaj się w aptece...
Nie poddawaj się, warto karmić piersią, za kilka tygodni sytuacja powinna się poprawić :tak:Układ trawienny dziecka będzie dojrzewał i problemy stopniowo powinny zelżeć, a nawet całkiem ustąpić...
 

margot

Mamma Mia!
Dołączył(a)
4 Październik 2004
Postów
11 508
A i jeszcze jedno - unikaj ze wszystkich sił wzmacniaczy smaku i zapachu, glutaminianu sodu i benzoesanu sodu. Działają bardzo wzdymająco i w ogóle niekorzystnie na układ trawienny i Twój, i dziecka. Nie jedz zup gotowanych na "kostkach", z dodatkiem maggi czy vegety.
A dietę trzeba stopniowo, ostrożnie rozszerzać. Nie można się głodzić.
 

Marriaa

Zaciekawiona BB
Dołączył(a)
20 Listopad 2007
Postów
31
Miasto
Lublin
Od miesiąca nie jem nabiału tylko masełko na kanapki bo mała miala luźny stolec.Na początku i ja myślałąm ze zwariuje od tego nic nie jedzenia. W kółko tylko wędlina, gotowane mięsko, zupki, jabłuszko, słaba herbata i woda mineralna. Teraz już sie przyzwyczaiłam:-) Pediatra polecił odstawienie mleka i podawanie lakcidu. Podawałam go przez 5 dni i potem było Ok. Mimo tej diety na twarzy pojawiła sie wysypka. Tydzień temu osiągneła swoje apogeum twarz był czerwona i szorstka. Odstawilam herbatkę malinową i podałam Dicoflor 30 oraz zaczełam małej natłuszczac twarz. I teraz twarzyczka jest mieciutka i gładziutka. Dicoflor podałam 3 razy a herbaty nie pije nadal. Więc nie wiem czy jest to wpływ probiotyku czy odstawienia herbatki, ale myśle ze moze raczej to drugie. Niektótre dzieci uczulone są na maliny a nawet na sam aromat malinowy. Moja kuzynka przez 2 lata unikała nabiału bo dzieciaczek był zaraz cały w krostkach. Pomagała wtedy kąpiel w krochmalu no i ścisła dieta.
Jeśli nadal nic nie bedzie sie działo to wprowadzę powoli troszkę nabiału.
Przez 2 dni jadłam jajko na twardo (gotowane 15 min- niby osłabia to alergeny) i dziś twarzyczka jest w plamki zobaczę co będzie dalej...
 

joanna_ros

Zaciekawiona BB
Dołączył(a)
10 Listopad 2007
Postów
36
Witam serdecznie
Jestem tu po raz pierwszy, ale bardzo potrzebuję pomocy i mam nadzieję,że nareszcie uda mi się otrzymać jakieś informacje od praktykujących. W 6 tygodniu u mojego Maluszka stwierdzono alergię na białko. Narazie pewne jest, że szkodzi mu białko mleka krowiego. Wyeliminowałam mleko i jego przetwory ze swojego menu już kilkanaście dni temu, objawy skórne u Franka minęły, ale wodniste kupki ze śluzem niestety ciągle się zdarzają. No i te bóle brzuszka, które lekarz zdiagnozował jako kolkę :/ Polecił mi też bazowanie na kilku bezpiecznych produktach w kuchni, jeśli zamierzam karmić malca piersią. Strasznie mi na tym zależy, ale z glodu sił mi juz zaczyna brakować. Czy ktoś mógłby podpowiedzieć mi co jeść, a czego unikać? Bedę bardzo wdzięczna. Mam też nadzieję, że się trochę uspokoję, bo narazie zaczynam powoli stawać się paranoiczką ;) Pozdrawiam

Witaj!!!!
Ja miałam tak samo, u Jagódki wykryto skazę, a sumie okazało się że to AZS w 4 tyg. Unikałam na początku nabiału, niby tych alergizujących produktów , ale małej ciągle coś wychodziło, potem sie wzięłam na sposób i jadłam ciągle prze ok 1 może półtora tyg to samo czyli ryż, buraki gotowane i gotowana pierś z kurczaka, szynkę drobiową i ramę Oilvio potem zaczęłam wprowadzać inne produkty i dzięki temu wiem co Jagodzie szkodzi, nie mam dużo tych produktów ale uważam że warto sie poświęcić. Łykam dodatkowo oprócz prenatalu Wapno z muszli ostryg +D3, o produktach nie będę sie rozpisywać ponieważ wiem to samo co dziewczyny wyżej pisały. Momentem krytycznym są u nas zawsze szczepienia coś strasznego :szok::szok::szok:wysypuje niesamowicie. My wprowadziliśmy leczenie homeopatyczne, kąpiemy w Oilatum i smarujemy kremem Oilatum, i takim robionym z wit A linomagiem parafiną i kw bornym. Przygotuj się na ciężką walkę ale są i chwile radości kiedy to ustrojstwo brzydko mówiąc schodzi

Pozdrawiam
Nie poddawaj sie

aha z ciastek to jedynie mogę jeść ciasteczka BeBe są bez jajek
 
Do góry