reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Dieta Maluszków

reklama
Kwiatek trzynam kciuki żeby T. zupka smakowała

Ja dzisiaj dla M. zrobiłam małego ziemniaka, całą małą marchew, ociupinkę pietruszki i 2 "łódki" zamrożonej dyni (tej co wcześniej ugotowałam i dałam do wytłoczki na lód). Wyszło tego cały tależyk taki jak spodek do filiżanki... wszamał 3/4 :szok: zapił pięknie ciepłą wodą... no dumna jestem :-D
gratulacje
hhhmmm coś czuje,że rosnie mi drugi "francuski piesek", póki co obiadki, albo bleeee, albo ok, ale szału ni ma...;-(

e tam Wronka zaraz francuski piesek
to ze szału nie ma to nie takie ważne
ważne że w ogóle coś je a że wybiórczo to ma chłopak określony gust i tyle :)

u nas zaupka z buraczkiem przeszła
bez szału ale zjadł swoją porcję :)
I am happy
skład: buraczek, ziemniak, marchew, pietruszka, seler, masełko, manna

lekcja nr 1 dla mnie: słoiczki po obiadkach nei nadaja sie od wekowania
jeden w ogole sie nie chcial zakrecic a tym zakreconym wystrzleily pokrywki w garze
Bogu dziekowac ze kupilam w tesco te pojemniczki do mrozenia bo nei mialabym co z tą zupą zrobic
no i po koncentratach musze zbierac
 
gratulacje


e tam Wronka zaraz francuski piesek
to ze szału nie ma to nie takie ważne
ważne że w ogóle coś je a że wybiórczo to ma chłopak określony gust i tyle :)

u nas zaupka z buraczkiem przeszła
bez szału ale zjadł swoją porcję :)
I am happy
skład: buraczek, ziemniak, marchew, pietruszka, seler, masełko, manna

lekcja nr 1 dla mnie: słoiczki po obiadkach nei nadaja sie od wekowania
jeden w ogole sie nie chcial zakrecic a tym zakreconym wystrzleily pokrywki w garze
Bogu dziekowac ze kupilam w tesco te pojemniczki do mrozenia bo nei mialabym co z tą zupą zrobic
no i po koncentratach musze zbierac

Kwiatku, nadaja sie, tylko trzeba to zrobic sposobem Agnieszki - wkladasz do sloiczkow goraca zupke i stawiasz do gory denkiem. Nie gotujesz ich. Ja mialam podobne przeprawy do twoich przedwczoraj.
 
a moje dziecko dziś po raz pierwszy dostało szpinak- jesus jak on mu smakował...
a jak tylko otworzyłam słoiczek i posmakowałąm mówie sobie- oho nawet nie tknie tego paskudztwa, a tu proszę nie nadązałam łyżki napełniać....fuuu:/
 
Ja również bym nie ryzykowała z mrożeniem słoików.

U nas dzisiaj było jabłuszko z owocami leśnymi - najpierw się skrzywiła, bo trochę kwaśne, a później tradycyjnie otwierała szeroko buźkę i mnie poganiała.
Niestety czwarty dzień zakończył się bez kupy, męczyła się już bardzo, więc po raz drugi w karierze podaliśmy jej czopek, a w zasadzie połowę. Zadziałało w 3 minuty i dziecku ulżyło. Zasnęła odkładana do łóżeczka:-)
 
Kwiatek- Eeee tam... ja mrożę w słoichach od lat koperek np., albo obiady na zaśkę i nigdy nic się nie zdarzyło. A taką zupkę niemowlęcą możesz mrozić w woreczkach do mrożenia (Jana np.)- ona gęsta jest. Ja bym nalała do takiego woreczka i włożyłabym go do zamrażarki w pudełku, jak będzie twarde pudeło wyciągasz i zamrażasz w nim na nast. dzień porcję jakiejś innej zupki... i tak w koło macieja... tym sposobem możesz zamrozić dużo małych porcji i nie zajmie Ci to dużo miejsca :)))
 
reklama
Kwiatek- Eeee tam... ja mrożę w słoichach od lat koperek np., albo obiady na zaśkę i nigdy nic się nie zdarzyło. A taką zupkę niemowlęcą możesz mrozić w woreczkach do mrożenia (Jana np.)- ona gęsta jest. Ja bym nalała do takiego woreczka i włożyłabym go do zamrażarki w pudełku, jak będzie twarde pudeło wyciągasz i zamrażasz w nim na nast. dzień porcję jakiejś innej zupki... i tak w koło macieja... tym sposobem możesz zamrozić dużo małych porcji i nie zajmie Ci to dużo miejsca :)))
dzieki za pomysl
skarbnico wiedzy :)
dzis poszedl do zamrażarki jeden sloiczek po hippie
 
Do góry