reklama

Dieta Maluszków

Ja tam z jedzeniem to już po bandzie jade :-p
Nie dość że swoje mu podaje (jadł już zupkę zawierającą marchew, brokuł, szpinak, ziemniak, dynie, mięsko indycze). Wczoraj dostał deserek z twarozkiem... uważam tylko z glutenem... a tak to daje mu praktycznie wszytko co mam w lodówce.
ja z mieskiem zaczne za tydzien

Kwiatuszku może troszeczke curry i szafranu do zupki dodasz, to przyprawy dozwolone z tego co wiem.
hmm jakos egzotycznie mi to brzmi
nie mialam pojecia ze curry w tym wieku jest dozwolone

hehehe ja nie podjadam, tylko sprawdzam czy dobre :-) a ze oni takie male te sloiczki robia to juz nie moja wina:-D
:))))))))))))))))))))))))

no to pytanie za 100 punktów
jak mrozicie dynie na zime?
gotowe przeciery w sloiczkach by dodawac do zupek
czy pokrojona w kawalki?
nie wiem ajk sie za to wziac
 
reklama
Kwiatek kroje dynie w drobną kostkę leję na dno troszkę wody i gotuję do rozpadania sie. Potem dodatkowo rozwalam te kawałeczki na taką maź, wkładam do tych plastikowych foremek na kostki lodu i do zamarażarki. Zamrożone wyjmuję z foremki i do woreczka...potem biore ile poterzebuje
 
Kwiatek kroje dynie w drobną kostkę leję na dno troszkę wody i gotuję do rozpadania sie. Potem dodatkowo rozwalam te kawałeczki na taką maź, wkładam do tych plastikowych foremek na kostki lodu i do zamarażarki. Zamrożone wyjmuję z foremki i do woreczka...potem biore ile poterzebuje
ohoho to troche roboty jest.
kwiatek kiedys pytalas czy tanio dynie kupilas to z bio... ja wczoraj akurat zerknelam w tesko taka duza tylko nie bio za 3 zl .

u nas tez wszystko idzie ze słoiczkow. gorzej od mamy roznosci.
aaa kupywalyscie moze te zupki z rossmana? w tych wiekszych słoiczkach? ja kupilam warzywka z indykiem i warzywka z kurczakiem. sa one troche przyprawione ziolami.... ale ały chetnie je wcinał. oznakowane sa tez bio. i troszke tansze niz z gerber czy bobowita.mamie tez smakuja :-)
 
Daję od 3 dni banana ze słoiczka z gerbera. Jakie to paskudztwo. Czy Wam też nie smakuje? Alicja zjadła, ale już jej więcej nie dam. Chyba dam zwykłego banana następnym razem.
Ciekawe jak śliwka ze słoiczka będzie smakować nam.
 
Dzis dziecko oklamalam, z premedytacja.
Dostala na obiad indyka z Gerbera. Odrzucalo ja na sam zapach (bo ja jej zawsze najpierw daje jedzenie wachac :ninja2:), a po pierwszej lyzce miala odruch wymiotny.
Pies czujac sprawe czail sie juz za bujakiem z nadzieja, ze mu sie dostanie,ale nie z matka takie numery...
Otworzylam sloik z babanami i siup jej pod nos. Momentalnie buzke otworzyla. No wiec bylo 3/4 lyzki indyka a czubek lyzeczki zamoczony w bananie. Pod nos jej zapach banana zalatywal, wiec otwierala pieknie, ale jak w ustach poczula indyka to ja cofalo. Zmienilam proporcje na pol na pol i zjadla wszystko.
Zal mi jej troche, bo pewnie indyk z bananem to nie najlepsze polaczenie...no ale co zrobic.
 
Kwiatek kroje dynie w drobną kostkę leję na dno troszkę wody i gotuję do rozpadania sie. Potem dodatkowo rozwalam te kawałeczki na taką maź, wkładam do tych plastikowych foremek na kostki lodu i do zamarażarki. Zamrożone wyjmuję z foremki i do woreczka...potem biore ile poterzebuje


Że też tego nie przeczytałam 2 h temu. Kupiłam dziś 0.5 kg dyni- ale to i tak sporo więc pomroziłam ale nie takim genialnym sposobem jak Ty .
Pokroiłam w kawałeczki i zamroziłam w pojemniku. No i kupiłam dziś kawałeczek cielencinki- odkroiłam kawałeczek na jutro i zamroziłam troszkę na następne dwa obiadki.
 
Dzis dziecko oklamalam, z premedytacja.
Dostala na obiad indyka z Gerbera. Odrzucalo ja na sam zapach (bo ja jej zawsze najpierw daje jedzenie wachac :ninja2:), a po pierwszej lyzce miala odruch wymiotny.
Pies czujac sprawe czail sie juz za bujakiem z nadzieja, ze mu sie dostanie,ale nie z matka takie numery...
Otworzylam sloik z babanami i siup jej pod nos. Momentalnie buzke otworzyla. No wiec bylo 3/4 lyzki indyka a czubek lyzeczki zamoczony w bananie. Pod nos jej zapach banana zalatywal, wiec otwierala pieknie, ale jak w ustach poczula indyka to ja cofalo. Zmienilam proporcje na pol na pol i zjadla wszystko.
Zal mi jej troche, bo pewnie indyk z bananem to nie najlepsze polaczenie...no ale co zrobic.


też tak czasami oszukuje Antolka....
a indyk z bananem- hmm ciekawe połączenie...
 
Daję od 3 dni banana ze słoiczka z gerbera. Jakie to paskudztwo. Czy Wam też nie smakuje? Alicja zjadła, ale już jej więcej nie dam. Chyba dam zwykłego banana następnym razem.
Ciekawe jak śliwka ze słoiczka będzie smakować nam.

mój mąż zjadł naszemu dziecku dwa słoiczki tego gerbera z bananem tak mu smakowało...
 
reklama
Dzis dziecko oklamalam, z premedytacja.
Dostala na obiad indyka z Gerbera. Odrzucalo ja na sam zapach (bo ja jej zawsze najpierw daje jedzenie wachac :ninja2:), a po pierwszej lyzce miala odruch wymiotny.
Pies czujac sprawe czail sie juz za bujakiem z nadzieja, ze mu sie dostanie,ale nie z matka takie numery...
Otworzylam sloik z babanami i siup jej pod nos. Momentalnie buzke otworzyla. No wiec bylo 3/4 lyzki indyka a czubek lyzeczki zamoczony w bananie. Pod nos jej zapach banana zalatywal, wiec otwierala pieknie, ale jak w ustach poczula indyka to ja cofalo. Zmienilam proporcje na pol na pol i zjadla wszystko.
Zal mi jej troche, bo pewnie indyk z bananem to nie najlepsze polaczenie...no ale co zrobic.
bleeeee.. biedna Polcia.. to musiało okropnie smakować..

Mojej Lence póki co smakuje wszystko, ale indyka jeszcze nie jadła. Wychodzę jednak z założenia, że jeśli dziecko czegoś nie je to nie dawać. Sama jako dziecko mięsa nie znosiłam i do dziś pamiętam jak mi mama kazała jeść.

Katik, a wiesz jaką grupę krwi ma Pola? Jeśli A to za mięsem może nie przepadać.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry